reklama

Bawimy, Mama bawimy!!!

reklama
Iszatr jestem pełna podziwu - dla umiejętności Franka i dla Twojego spokoju i opanowania :tak:

Sorga :-D:-D:-D Eryk to baaardzo szczęśliwe dziecko :-) (a wiadomo, dziecko albo czyste, albo szczęśliwe :-D)
Alpinista piękny - ja to chyba przewrażliwiona jestem, bo aż miałam gęsią skórkę, czy nie zleci :zawstydzona/y: (pocieszałam, się, że to miało być chwalenie się a nie film katastroficzny :-D)

Dzagud to nie Madzia, tylko gadająca głupoty rodzinka jest chora ;-)
A Madzia jest genialna! Niesamowicie odważna - uśmiałam się z Jej skoków :-D:-D:-D
 
Sorga:-D wiedźmo jedna! Wiedziałam, że kto jak kto, ale Ty akurat na pewno się do tego słówka przyczepisz!!!:-D:-D:-D Mnie się też kojarzy i miałam wąty czy napisać ale nic mi innego do łba nie przyszło. Ostatnio czuję jakbym się "zawieszała", ale dziś idę do lekarza po wyniki badań i może coś poradzi na moją sklerozę.:-p
 
Sorga Eryczek boski w tej kałuży - przyszedł czas na zakup kaloszy ;-) Wyczyny alpinistyczne - znam ten ból.

Madzia boska:-) Świetnie skaczei jaka radość. Franio nie ma pojęcia co się robi na trmpolinie.

No cóż mam stracha i pewnie rzuciłabym aparat w cholerę, więc filmu nie byłoby ;-) Ale nie ma co ukrywać, że po 20-tym razie takiej wspinaczki strach trochę się znieczula:zawstydzona/y:
 
Ostatnia edycja:
Sorga
n025.gif
brak mi słów....

Więc spytam się z innej beczki - ciekawe po kim Szymuś ma takie ciągoty do flachy ...?:dry:
 
Sorga, nic z tego, nic z tego.:-p Jestem w połowie cyklu, na prochach anty..., a gąbczaka mam już od kilku miesięcy. Ot taka moja uroda widocznie. Kupie se cóś na koncentrację i przejdzie..... może.....
 
Dawno nie dzieliłyśmy się pomysłami na zabawy z naszymi maluchami. A teraz zbliża się okres kiedy więcej czasu bedziemy w domu i potrzeba będzie dużo kreatywności, żeby nasze dzieciaczki nie rozniosły domu z nudów. Nie wiem jak jest u Was, ale Stasiek jak się nudzi wpada na najgłupsze pomysły. Dlatego muszę wymyślać mu różne atrakcje w postaci wizyt u znajmocy, wypraw do Hula kula, czy właśnie takie zajęcie jak Pan Hipcio.

Wczoraj podpatrzyłam fajne zajęcie dla maluchów: lepienie z ciasta. Myślałam, że Stasiek jest za mały na to, ale o dziwo bardzo mu sie podobało i fajnie się przy tym bawił.

Tak więc polecam Wam jako jeden z pomysłów na jesienno / zimowe popołudnia. Wystarczy zmieszać mąkę z wodą i ulepić ciasto + ziarna do oblejania (wczoraj mieliśmy ziarna soi). I lepić węże, pająki, plastusie itd. :-D

Czekam na Wasze pomysły;-)
 
Ja też zaczynam myśleć o bardziej "stacjonarnych" zabawach i w zwiąku z tym zaczynam od zakupienia Maksiowi małych krzesełek i stolika :tak: może uda nam się w końcu trochę porysować (do tej pory Maks rzucał kredkami) albo polepić ;-)
 
reklama
Lepienie to świetny pomysł - tylko Piotruś na razie jeszcze nie bardzo się tym interesuje :zawstydzona/y:
Co do rysowania (też ma problem ze skupieniem się), wiem że sprawdza się system montowania z tej okazji dziecka do fotelika do karmienia i przyklejania kartki do blatu fotelika (u nas połowa podłogi w pokoju Piotrusia jest w kreskach :sorry2:).
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry