Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
toż to już dorosły chłopak. Musimy i my spróbować, ale ja to się nadaję do takich robót jak wół do karocy. U mnie role manualnego kaowca spełnia moja Mama, bo ma naprawdę wybitne uzdolnienia w tym kierunku.
Za to koń - prawie identyczny jest u mojej Babci, bo parę lat temu Weronika dostała. Ten "znikopis" co Iza pokazywała mamy i obie dziewczyny bardzo lubią na nim rysować. Mata też mi się podoba, więc poproszę o namiary.
chociaż moje dziecko jest nadal na etapie rysowania (wszystkim i po wszystkim - na szczęście dał się przekonać, że rysunki na bluzkach i spodniach nie są the best i do rysowania są kartki;-) zobaczymy jak długo będzie stosował zasadę)
tylko czy mazaki znikają też z innych powierzchni, czy tylko z maty?
Michaś swojego konia na biegunach bardzo lubi, a wydaje mi się, że lepiej najpierw nauczyć się utrzymywać równowagę na czymś bujanym niż skaczącym
Michał już się nią za bardzo nie interesuje
chyba że jako podkładkę do stania (a co, wyższy wtedy jest
)
Wychodzi na to że dobrze jednak znam swoje dziecko.
Rozglądaliśmy się już powoli po sklepach za zabawkami, żeby zobaczyć jakie są ceny i gdzie najtaniej (btw. najtaniej jak zwykle na Allegro
). A byliśmy z Magdą i ten potwór jak zobaczył w Smyku wystawione interaktywne pieski, które szczekały i chodziły to chwycił jednego w objęcia i jedynym sposobem na spokojne opuszczenie sklepu było zakupienie pieska i przekazanie go Magdzie przy wyjściu. Inaczej by nie oddała tamtego.
Na razie dałam się jej pobawić przez te 2 dni, ale już schowałam i będzie na Mikołajki. Dobrze choć że wybrała takiego z niezbyt wypasionego i niedrogiego. Jednak te droższe (z gwizdkami i pilotami) to chyba jeszcze za bardzo skomplikowane jak dla Niej.
Mamy zaliczony prezent mikołajkowy ;-)
