reklama

Bawimy mama, bawimy...

Wronka, Kostuska tez od jakiegois czasu usiluje siadac. Jak juz siadzie, pieknie trzyma plecki wyprostowane i sztywna glowke. Nie przeszkadzam jej w tym, niech siada skoro ma na to ochote. Nie potrafi jednak przewrocic sie z pleckow na brzuszek, czy nawet latwiejszego przewrotu z brzuszka na plecy nie da rady zastosowac. Czasem majtnie sie na boczek, ale nie jestem pewna czy robi to celowo.
 
reklama
Alicja też jeszcze się nie obraca, chociaż myślę, że to kwestia jednego dwóch dni i się majdnie, bo już tak prawie prawie. Zaczęła też zabawki łapać w łapki i do paszczy pchać. Ale guganie, plucie i prychanie to jest to co kruszynki lubią najbardziej :-)
I od kilku dni jak spacerujemy to przynajmniej dwa razy muszę ją na brzuszek obracać i ona głowę wysoko zadziera i się rozgląda.
 
Wronka, Kostuska tez od jakiegois czasu usiluje siadac. Jak juz siadzie, pieknie trzyma plecki wyprostowane i sztywna glowke. Nie przeszkadzam jej w tym, niech siada skoro ma na to ochote. Nie potrafi jednak przewrocic sie z pleckow na brzuszek, czy nawet latwiejszego przewrotu z brzuszka na plecy nie da rady zastosowac. Czasem majtnie sie na boczek, ale nie jestem pewna czy robi to celowo.

Helenka dokładnie tak samo.Poczekamy zobaczymy;-)
 
:szok: :szok: Marek wczoraj po kąpieli spac nie chciał ... co chwile się na brzuch w łóżeczku przewracał... w końcu dałam za wygraną i tylko patrzyłam co wyprawia...i co?? młody nogi podkulił pod siebie i się odpycha!! normalnie przepełznął w dół łóżeczka a potem w góre próbował :szok: :szok: teraz to samo robi...
 
:szok: :szok: Marek wczoraj po kąpieli spac nie chciał ... co chwile się na brzuch w łóżeczku przewracał... w końcu dałam za wygraną i tylko patrzyłam co wyprawia...i co?? młody nogi podkulił pod siebie i się odpycha!! normalnie przepełznął w dół łóżeczka a potem w góre próbował :szok: :szok: teraz to samo robi...

szybko mu sie zbiera na pelzanie ;-)
 
u nas nadal łapanie jest przypadkowe... ale wczoraj po kąpieli nasz Q złapał swoją świeżo przygotowaną skarpetkę i wrzucił ją do wanienki... no i mama musiała iść po drugą parę ;-)
 
:szok: :szok: Marek wczoraj po kąpieli spac nie chciał ... co chwile się na brzuch w łóżeczku przewracał... w końcu dałam za wygraną i tylko patrzyłam co wyprawia...i co?? młody nogi podkulił pod siebie i się odpycha!! normalnie przepełznął w dół łóżeczka a potem w góre próbował :szok: :szok: teraz to samo robi...

No to niezły czad...!! Marek von pełzak :-D
 
Bartek też żuczek pełzaczek i kręciołek do tego: rano zazwyczaj znajduję go albo w poprzek łóżeczka, albo z głową wbitą w wezgłowię łóżeczka... hm... jakby nie mógł spokojnie poleżeć...
 
reklama
Sebulek pełza jak leży na mnie, jak na innej powierzchni, to nie za bardzo do pełzanie w głowie.
siadać tez nie zaczyna, ale jak 3mam go na rekach, to próbuje stawać, znaczy jak tylko poczuje grunt pod nogami, to się na nich opiera i próbuje odpychać.
Ale najlepszą zabawą dla mojego Synalka jest jedzenie własnej rączki, obojętnie której. Byleby dużo przy tym śliny było i się tą śliną wysmarowało wszystko (i wszystkch) dookoła:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry