reklama

Bawimy mama, bawimy...

A ja nigdy nie sprawdzałam czy moje dziecko siedzieć potrafi i nie mam zamiaru . sadzam ją tylko na chwilkę na kolanach jak chce jej załozyć kurtkę bo jest mi tak wygosniej ale jest o mnie oparta . na leżąco jak jej zakładam jest ryk
 
reklama
Źle się wyraziłam - Lena siada jak ją posadzimy, nie chce leżeć, więc jak ją do wózka odkładam to zgina się w pół i łapie za wózek. Posadzona siedzi pięknie, ale sama nie siada jeszcze. Mam nadzieję, że teraz jaśniej Wam to wytłumaczyłam;-)

Dzisiaj za to "uciekła" M. z maty kilka razy :D
 
Właśnie przeżyliśmy z mężem szok...
bawiliśmy się z chłopcami w ich pokoju. Marek do "zabawy" dostał takie wielgachne autko ... nagle patrzymy a on stoi :szok: :szok: :szok: :szok: :szok: :szok: postał kilka sekund i ciapnął na tyłek... popatrzył na nas zdziwiony a my na niego... :szok: :szok:
 
Jak juz kiedys pisalam, Kostka rwie sie do siadania. Te jej proby wygladaja jak nieudolne brzuszki. Co ciekawe, jesli przytrzyma sie jej nozki, mala natychmiast siedzi. Skubana ma nieprawdopodobnie silne miesnie brzucha. Podnosi sie do siadu tylko przy ich pomocy, nie wspomaga sie rekoma.
 
lubimy sie bawic w "akuku". nie chodzi o to, zeby mowic cokolwiek. Rzecz w tym, by znikac na chwile i pojawiac sie. Caly spacer tak sie bawilysmy. Kostka zanosila sie smiechem, az ludzie na ulicy sie ogladali. To dziecko albo ryczy, albo sie smieje. Na szczescie wiecej smiechu i usmieszkow niz placzu.
 
Alicja też jak tylko może się czegoś złapać to siada, a jak ją odkładam to się na łokciach opiera i tak potrafi kilka minut wytrzymać, no i pozycja do raczkowania ostatnio cały czas, tylko jeszcze bez przemieszczania się.
Marek wymiata, teraz Aga to ani na chwilkę go z oka spuścić nie możesz
 
reklama
Oj nie mogę... nie mogę... skończyły się dobre czasy :-p
A zabawa w akuku to też hit. Ale i tak nic nie przebije zabawy z braciszkiem który wkłada glowę do łóżeczka albo i cały tam włazi. Jak tylko go M. zobaczy w tej dziurze to jest pisk zachwytu :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry