• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Bawimy mama, bawimy...

Konstancja chyba postanowila wszystkich sasiadow wystraszyc na smierc. Od dobrych 40 minut oddaje sie gardlowej wokalizie - kto widzial Egzorcyste, wie o co chodzi. Do tego ma na buzce usmiech szalenca, przestaje wokalizowac, patrzy na mnie, usmiecha sie i wokalizuje dalej. he he
 
reklama
forum jest po to zeby kazdy mogl wyrazic swoja opinie.nie wiem dlaczego niektore mamy tak ostro zareagowaly i nie mam czasu sie w to zaglebiac.a teraz z innej beczki.czy ktoras z mam ma sposoby na malego pasazera? moj Maxiu za chiny nie chce siedziec w foteliku,rzuca sie jak owsik...jeszcze jak ja jestem z nim z tylu to go zajme zabawa,ale gdy prowadze to poprostu masakra....nie wiem co robic a podrozowac trzeba...
 
forum jest po to zeby kazdy mogl wyrazic swoja opinie.nie wiem dlaczego niektore mamy tak ostro zareagowaly i nie mam czasu sie w to zaglebiac.a teraz z innej beczki.czy ktoras z mam ma sposoby na malego pasazera? moj Maxiu za chiny nie chce siedziec w foteliku,rzuca sie jak owsik...jeszcze jak ja jestem z nim z tylu to go zajme zabawa,ale gdy prowadze to poprostu masakra....nie wiem co robic a podrozowac trzeba...

Kup większy fotelik i posadz przodem do kierunku jazdy . Mniej bezpiecznie ale jak się dziecko drze jak trzeba prowadzić to chyba to też mało bezpieczne . Moja Ola tak jeździ i jest zadowolona.

Co do bobomigów to miałam o tym na SR z Zawitkowskim nie polecał bo dzieci migajace mogą dużo później zaczac mówić , bo po co gadać jak mozna pokazać > polecał dla dzieci chorych z którymi jest trudny kontakt, zreszta w tym własnie celu zostały wymyślone bobomigi żeby porozumieć się z dzieckiem chorym .
Nie chce wywoływac dyskusji napisałam tylko co wiem :)
 
Kup większy fotelik i posadz przodem do kierunku jazdy . Mniej bezpiecznie ale jak się dziecko drze jak trzeba prowadzić to chyba to też mało bezpieczne . Moja Ola tak jeździ i jest zadowolona.

Co do bobomigów to miałam o tym na SR z Zawitkowskim nie polecał bo dzieci migajace mogą dużo później zaczac mówić , bo po co gadać jak mozna pokazać > polecał dla dzieci chorych z którymi jest trudny kontakt, zreszta w tym własnie celu zostały wymyślone bobomigi żeby porozumieć się z dzieckiem chorym .
Nie chce wywoływac dyskusji napisałam tylko co wiem :)

to właśnie ponoć częsty argument przeciwko bobomigom, ale tam jest napisane, że jeśli miga się do dziecka i mówi to dziecko też robi te dwie rzeczy jednocześnie i nie zauważono, aby miganie miało wpływ na opóźnienie mówienia :-) i nie chodziło wcale o dzieci chore a o dzieci rodziców głuchoniemych i dzieci głuchonieme.
 
Kolejny historyczny moment:


Konstancja zalapala jak usiasc!!!




Juz dwa dni temu sama usiadla, ale to bylo w wyniku furii, ktora ja dopadla, gdy matka nie chciala sie nia zajac.

Wczoraj nawet nie probowala usiasc, a teraz patrze, a Konstancja, ktora jeszcze chwile temu lezala, siedzi :D

Polozylam wiec ja na brzuszek, mala podniosla dupala i pchala do tak dlugo, az znalzl sie za nozkami. Myk, sprytnie przesunela szkity do przydu i juz siedzi :D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry