Lux zobaczę co nam powie. W zaleceniami mamy powtórzyć wynik za 2-3 tygodnie i zrobić posiew nasienia. Chyba umowie męża do jakiegoś androloga. Może on ma jakieś żylaki i dlatego tych plemników jest tak krytycznie mało. Morfologia czyli ilość prawidłowych plemników też nie jest zachwycająca bo norma to 4% a my mamy 4,72% . Ręce mi opadają. Głowa mnie boli, żołądek mnie boli, i serce też mnie boli...
U mojego jeden lekarz znalazł jednego żylaka (malutkiego) wszyscy lekarze później zabronili cokolwiek robić.. jeśli nie jest duży to nie operujcie, bo może być gorzej.. Chyba, że faktycznie jakiś konkretny to jak najbardziej. Mój ma 16 mln plemników, ale 0% prawidłowych, to chyba gorsza sprawa

A i tak w klinikach mówią, że to żaden problem. U faceta zawsze coś się wymodzi. Bo trochę tego jest

Główka do góry.
Aha zróbcie badanie M-SOME to jest najdokładniejsze. Na zwykłych wychodziło, że M. ma 3-4% prawidłowych, tam wyszło, że 0% (choć jak tłumaczył lekarz wcale tak nie jest tylko proporcjonalnie wychodzi do ilości, że ma 0) Powiększa obraz o bardzo dużo przez co można zauważyć dokładniej.
Mój ma wszystko nie w normie, oprócz ilości, choć tez w niektórych badaniach wychodziło. Ruch ma 20% (A+B). Byłam pewna, że przez to nie mogę zajść w ciążę. Ale jednak dowiaduję się, że taki problem to nie problem...
Jeśli nie ma żylaka, nie ma chlamydii, z posiewu nic nie wyjdzie to znaczy, a ma rodzeństwo i mają dzieci to najprawdopodobniej taka jego uroda, ale plemniki są, są prawidłowe, do zapłodnienia wystarczy jeden. Nie skupiajcie się na tym bardzo, też myślałam, że to główna wina leży w plemnikach. Na pewno nie pomaga, ale też prędzej czy później się uda. Aha i zbadajcie fragmentację DNA plemników.