Nie oczekuje żadnego innego wyniku po prostu myśli mi mowia że to krwawienie implantacyjne te plamienia krwawienia brązowawe co teraz mam i że jak zrobiłam beta w piątek to to było za wcześnie i że może wyszedł wynik fałszywie ujemny..no czysta głupota ja wiem.. mecze się z tymi myślami..
Nie będę udawać tu psychologa ani psychiatry, nie mam do tego kompetencji i kwalifikacji, więc nie napiszę co masz zrobić. Jedynie z perspektywy osoby mogę napisać co nie ma takich jazd. Podsumowując:
- dużo dziewczyn, ktore przeszły długa drogę (niektóre są w trakcie) żeby być w ciąży napisały Ci z każdej strony, że w ciąży być nie możesz, podały Ci wyjaśnienie z biologicznego punktu widzenia. Uwaga, nie jesteś na tyle wyjątkowa, żeby zajść w ciążę jaki opisałaś, nikt nie jest. Fizycznie to niemożliwe
-masz zrobioną betę i wynik potwierdzający brak ciazy
-chodzisz do psychiatry i leczysz nerwice, masz problemy z przyjmowaniem podstawowych faktów. Dodatkowo piszesz, ze myśli podpowiadają Ci ze to może być krwawię implantacyjne i nie dopuszczasz do siebie wyjaśnień.
Co mogą poradzić Ci forumowiczki? Im więcej będziesz pisać podobne rzeczy tym bardziej będziesz dostawać feedback że jesteś trollem czy że jesteś szurnięta.
Piszesz że nie chcesz tych myśli, a czy możesz je zaakceptować? Że nie wszystkie myśli, które kształtują się w naszej głowie to prawda? Czemu ufasz bardziej swojej głowie niż faktom medycznym pomimo tego, że wiesz jakie masz problemy z natrętnymi myślami? Napisałaś na forum, sprawa wyjaśniona. Możesz to zostawić i nie musisz odpowiadać na każdą natrętną myśl w głowie, w tym wypadku czy to plamienie nie jest plamieniem implantacyjnym. Dostałaś odpowiedź, nie jest. Czy Twoja głowa pomimo tych wyjaśnień nadal potrzebuje więcej potwierdzeń?