Rozumiem takie złe samopoczucie, depresję w ciąży, po ciąży, doły i wszystko na nie. Jest to bardzo ciężki, wymagający i trudny czas. Ale.......... Jeśli nie chce się mieć dziecka, tym bardziej po takich przeżyciach, to są naprawdę skuteczne sposoby na antykoncepcję, które nie dopuszczają do zapłodnienia. Mamy XXI wiek i chyba nie jest trudno o dostanie się do lekarza i poproszenie o coś, co da nam zabezpieczenie. Szczerze, jak czytam takie historie to bierze mnie niesamowity wk urw, bo sama walczyłam o Dzieciątko, a każde poronienie było dla mnie bolesne, a było ich cztery (pierwsze w 2015 roku, urodziłam rok temu, więc chwilę to trwało). Wiem, że wiele z Was się ze mną nie zgodzi i powie, że takie prawo Autorki, że może sobie zrobić co zechce. Oczywiście, takie jej prawo i tego absolutnie nie kwestionuję. Natomiast, czytając taki post, wypowiadam się jak czuje się ktoś, kto walczył przez kupę czasu o to jedno, wymarzone Dziecko.