• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Beta hcg

Już były tu takoe dyskusje. Albo to tematy, które powstają specjalnie, żeby dyskusję i ruch nakręcić.

Jeżeli boli Cię to, że ktoś nie chce być w ciąży, bo Ty masz swoje przejścia, to dobrym kierunkiem jesy przepracowanie swoich doświadczeń. Bo fakt, że Autorka jest w niechcianej ciąży i chce tą ciążę usunąć nie powinien powodować wkurwu u Ciebie.

Nawet powszechne używanie antykoncepcji nie wyeliminuje niechcianych ciąż, bo każda forma antykoncepcji moze być zawodna.
Żadna antykoncepcja nie jest stuprocentowa ale jednak jak się jej używa, a nie używa, to zasadnicza różnica, nie sądzisz? Poza tym, to moje zdanie. To, że dla Ciebie aborcja nie jest niczym złym, to Twoje zdanie, ja wyraziłam swoje. Mogę? Czy tylko jest jedno prawilne - Twoje? I nie muszę akurat przepracowywać tego, że coś mnie wkurwia u specjalisty, bo wiem kiedy coś muszę. Ale dziękuję za radę. Wezmę do serca. A jak Ciebie wkurza sąsiad wiercący udarem za ścianą o 1:00 w nocy to też idziesz do psychologa to przepracować? Daj ludziom mieć własne zdanie. Forum na tym polega. Chyba.
 
reklama
Żadna antykoncepcja nie jest stuprocentowa ale jednak jak się jej używa, a nie używa, to zasadnicza różnica, nie sądzisz? Poza tym, to moje zdanie. To, że dla Ciebie aborcja nie jest niczym złym, to Twoje zdanie, ja wyraziłam swoje. Mogę? Czy tylko jest jedno prawilne - Twoje? I nie muszę akurat przepracowywać tego, że coś mnie wkurwia u specjalisty, bo wiem kiedy coś muszę. Ale dziękuję za radę. Wezmę do serca. A jak Ciebie wkurza sąsiad wiercący udarem za ścianą o 1:00 w nocy to też idziesz do psychologa to przepracować? Daj ludziom mieć własne zdanie. Forum na tym polega. Chyba.

To zależy czy Autorka danego tematu oczekuje wyrażania Twojego własnego zdania. Ta akurat raczej tego nie oczekiwała ani nie potrzebowała. Chciała pomocy, dostała ją w takiej formie, w jakiej można ją dać na forum. Nie potrzebuje wściekłości, bo ktoś ma trudną historię ciążową 🤷‍♀️

Swoją drogą nie ma ani w tym ani w innym temacie na forum mojej osobistej opinii na temat aborcji. To, że potrafię komuś podać namiar na organizacje pomocowe nic nie oznacza. Tak samo podałabym namiar na ośrodki adopcyjne, gdyby akurat taka była potrzeba.

A przepracować warto, bo jeszcze zapewne nie raz się spotkasz w życiu z rozkminami innych kobiet na temat ich niechęci do zachodzenia w ciążę i bez sensu pozwalać na to, żeby coś takiego aż tak mocno Cię ruszało, bo tu widać, że ruszyło mocno. Sama mam to za sobą i ulga, którą to daje jest ogromna.
 
To zależy czy Autorka danego tematu oczekuje wyrażania Twojego własnego zdania. Ta akurat raczej tego nie oczekiwała ani nie potrzebowała. Chciała pomocy, dostała ją w takiej formie, w jakiej można ją dać na forum. Nie potrzebuje wściekłości, bo ktoś ma trudną historię ciążową 🤷‍♀️

Swoją drogą nie ma ani w tym ani w innym temacie na forum mojej osobistej opinii na temat aborcji. To, że potrafię komuś podać namiar na organizacje pomocowe nic nie oznacza. Tak samo podałabym namiar na ośrodki adopcyjne, gdyby akurat taka była potrzeba.

A przepracować warto, bo jeszcze zapewne nie raz się spotkasz w życiu z rozkminami innych kobiet na temat ich niechęci do zachodzenia w ciążę i bez sensu pozwalać na to, żeby coś takiego aż tak mocno Cię ruszało, bo tu widać, że ruszyło mocno. Sama mam to za sobą i ulga, którą to daje jest ogromna.
Akurat ja Autorce poradziłam na przyszłość antykoncepcję. Uważam, że jest to najlepsze rozwiązanie, jeśli współżyje. Ewentualnie wstrzemięźliwość jeśli nie ma zamiaru zadbać o antykoncepcję. Co do tematu aborcji nie będę się wypowiadać, bo jak pisałaś wcześniej było już wiele wątków. Ale ja swoje zdanie mam na ten temat jak każdy inny człowiek. Oczywiście, ruszyło mnie mocno, bo jestem temu przeciwna, jak wielu innym tematom. I nie, nie muszę nad tym pracować, bo już to przerobiłam, i od razu odpowiadając, tak ze specjalistami. A to, że mnie coś rusza lub nie, to chyba normalne. Poza tym, forum jest dla wszystkich, i oprócz tego, że coś komuś doradzasz, możesz też napisać swoje zdanie na dany temat. Ja tak zrobiłam. Nie robię tego często (właśnie dlatego, że ktoś jak Ty, często atakuje wpisy, które są odmiennego zdania niż Twoje) ale niekiedy mi się zdarzy, za co przepraszać nie będę. Autorka pewnie nie oczekiwała ani mojego zdania na ten temat ani żadnego innego ale wypowiadając się na publicznym forum musiała wiedzieć, że ktoś jej zachowanie może poddać ocenie. I dalej podtrzymuję zdanie, że mając lat 38 i kilkoro dzieci, żyjąc w XXI wieku i mieć zapewnioną opiekę medyczną, można się zabezpieczyć i uniknąć niechcianej ciąży. Kobiety w takich sytuacjach często gdzieś pokątnie zdobywają jakieś piguły, gdzie szkodzą sobie już na całe życie, więc warto najpierw się zastanowić i zawczasu zadziałać. Nie wspominając już o tym życiu, które miałoby szansę.
 
Rozumiem takie złe samopoczucie, depresję w ciąży, po ciąży, doły i wszystko na nie. Jest to bardzo ciężki, wymagający i trudny czas. Ale.......... Jeśli nie chce się mieć dziecka, tym bardziej po takich przeżyciach, to są naprawdę skuteczne sposoby na antykoncepcję, które nie dopuszczają do zapłodnienia. Mamy XXI wiek i chyba nie jest trudno o dostanie się do lekarza i poproszenie o coś, co da nam zabezpieczenie. Szczerze, jak czytam takie historie to bierze mnie niesamowity wk urw, bo sama walczyłam o Dzieciątko, a każde poronienie było dla mnie bolesne, a było ich cztery (pierwsze w 2015 roku, urodziłam rok temu, więc chwilę to trwało). Wiem, że wiele z Was się ze mną nie zgodzi i powie, że takie prawo Autorki, że może sobie zrobić co zechce. Oczywiście, takie jej prawo i tego absolutnie nie kwestionuję. Natomiast, czytając taki post, wypowiadam się jak czuje się ktoś, kto walczył przez kupę czasu o to jedno, wymarzone Dziecko.
Ja też walczyłam o drugie dziecko 7 lat, tylko nie można komuś narzucać swoich wkurwuw. Gdyby była legalna w Polsce aborcja to nie musiałabyś takich rzeczy czytać.
Akurat popieram każdą decyzję kobietz zechce to urodzi jeśli czuje się odpowiedzialna , nie chce to usunie ciążę i tyle.
 
Ale czy ja narzucam komuś swoje żale czy zdanie? Wypowiedziałam się w temacie na publicznym forum. Tak samo mogę powiedzieć, że takiej decyzji nie popieram osobiście, jak i Ty, że popierasz. I to już nie chodzi o straty czy ich brak, tylko o możliwość wypowiedzenia się na dany temat. Także, kończąc, pozdrawiam wszystkich, bo chyba pora skończyć strzępić język na niepotrzebne dyskusje.👋
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry