NeSSi
Moderatorka
Też jestem migrenowcem, w dodatku do tego mam chore zatoki nie do uleczenia farmakologicznie tylko operacyjnie. Bóle się nakładają, wolicie sobie nie wyobrażać co ja wtedy czuję, nie idzie takiego bólu przetrwać a samoczynnie to on nie ustaje niestety.
Stosowałam małe ilości amolu na skronie i czoło,
Maść Wik, dla dzieci,
Raz nie wytrzymałam a miałam już jechać na pogotowie i wzięłam Paracetamol, 3 dni cierpiałam ale po paracetamolu ból w końcu zelżał tak ,że na powrót mogłam chociaż zacząć myśleć. Kolejne trzy dni chodziłam jak opętana, ciągle ćmiło i ćmiło .... czekałam kiedy znowu rozboli ale przeszło.
Koszmar, nikomu nie polecam chorych zatok, a już najmniej w ciąży.
Ja takie bóle jakie obecnie przechodziłam zaleczałam antybiotykami i to wcale nie lekkimi ale teraz ze wzgl. na ciążę trzeba to jakoś przetrwać, A łepetyna pęka
Stosowałam małe ilości amolu na skronie i czoło,
Maść Wik, dla dzieci,
Raz nie wytrzymałam a miałam już jechać na pogotowie i wzięłam Paracetamol, 3 dni cierpiałam ale po paracetamolu ból w końcu zelżał tak ,że na powrót mogłam chociaż zacząć myśleć. Kolejne trzy dni chodziłam jak opętana, ciągle ćmiło i ćmiło .... czekałam kiedy znowu rozboli ale przeszło.
Koszmar, nikomu nie polecam chorych zatok, a już najmniej w ciąży.
Ja takie bóle jakie obecnie przechodziłam zaleczałam antybiotykami i to wcale nie lekkimi ale teraz ze wzgl. na ciążę trzeba to jakoś przetrwać, A łepetyna pęka

Pozdrawiam serdecznie wszystkie mamy i przyszłe mamy
To moja druga ciąża i w pierwszej nie było aż tak ciężko a teraz najpierw 3 miesiące mdłości a teraz te okropne migreny....