widzisz, agawa...
koniety to masochistki...
najpierw narażają siena mdłości, osłabienie, utrate zebów, omdlenia...
potem zaczynaja sie problemy z więzadłami (pachwiny), kręgosłupem, nogi puchną...
a na końcu przez taki malutki kanałek musi wyjść taka pulchna mała istotka...
czasami załuje że nai mezczyźni nie maja podbnych odczuć...
ja już się kolebie z boczku na boczek... żeby wstać z łózka, fotela, potrzbuję pomocy... albo wyję z bólu...
dobrze że na końcu wychodzi taki diabeł jak mój Piotrek ;D