Dziewczyny nie wiem co myśleć tzn wiem że już raczej nie ma szans ale zacznę od początku. Ostatnia miesiączkę miałam 24 lipca Moje cykle bywały bardzo ale to bardzo nieregularne nawet 38/40 dni. Wiem że do zbliżenia doszło 13 sierpnia. Od samego początku ciąży były plamienia krwawienia delikatne. Przyjmuje duphaston i zalecenie leżenia. Tydzień temu na USG zarodek był tętno słabe lekarz w przychodni mówił że początki ze się może rozkręci ciężko mu byli wyliczyć/ znaleźć. Według miesiączki 8 tydzień według usg 6 tydzień. W tym tygodniu trafiłam do szpitala lekko krwawilam jednorazowo. W szpitalu nie było widać krwi w badaniu ani w USG. Natomiast zarodek według nich nic nie urósł poprzedniego USG. Lekarze nie mogli znaleźć tętna. Ciałko żółte jest. Według miesiączki 9 tydzień. Według usg 6 tydz 3 dzień. Mam czekać tydzień i za tydzień do szpitala na kontrol. 3 lata temu poroniłam jestem załamana brak mi sił dosłownie na wszystko. Jak ja mam czekać tydzień jeszcze .... Ale moje pytanie jest takie cały czas mam mdłości i wymioty. Czy to normalne skoro ciąża się nie rozwija. Piersi nie bolą miękkie są. Te mdłości mbi wykańczają. Gdybym wiedziała że to dobry objaw to bym się cieszyła dała radę. Miała któraś z Was tak.???? Proszę o pomoc