reklama

Brzuchata galeria

reklama
Ja mam chyba każdy tydzień od świąt sfotografowany. dzięki za komplementa, ale co razbardziej się sobie nie podobam :( wczoraj istny kryzys miałam, stwierdziłam że wszystko przewidziałam ale nie to że takie rozmiary osiągnę:-p
 
Sorga ja rozmiarów nie mam za dużych (choć ostatnio, o radości, chyba wyrównuję :-) ) ale za to okropnie mi się nie podoba pępek. No załamka totalna... Jest coraz gorzej a robi się cieplej i trudno się grubymi rzeczami owijać...:zawstydzona/y:
 
Ja mam chyba każdy tydzień od świąt sfotografowany. dzięki za komplementa, ale co razbardziej się sobie nie podobam :( wczoraj istny kryzys miałam, stwierdziłam że wszystko przewidziałam ale nie to że takie rozmiary osiągnę:-p
Ja tez mam fotki robione od samego początku ciąży. I jak porównałam pierwsze z ostatnim to też się lekko załamałam. Jakoś nie tak to wszystko miało być, w ogóle to dziwnie się czuję z brzuchem, ale większość osób nie rozumie o co mi chodzi. A ja po prostu nie lubię się z nim "lansować", najlepiej żeby było go jak najmniej widać. To nie tak, że się wstydzę brzuchola ale jakoś tak dziwnie... dziewczyny rozumiecie o co mi chodzi?
 
Agik ja mam czasami podobne odczucia. Do tej pory chodzę w zapiętej kurtce, jakoś tak sama nie wiem czemu. Raz tylko odważyłam się rozpiąć bo było mi za ciepło, ale reakcja otoczenia mile mnie zdziwiła. Miałam wrażenie że wszyscy patrzyli na mój brzuszek i uśmiechali się do mnie. Jeszcze jak idę z mężem to raźniej się czuję, bo jakby nie było "sprawca brzuszka idzie obok". Nie wiem jak bedzie w maju i czerwcu gdy będzie gorąco a brzuch będzie miał mega rozmiary, może w końcu się przyzwyczaję. Ale za to w domu całkiem inaczej ciągle chodzę z brzuchem na wierzchu, wręcz CHWALĘ się brzuszkiem.
Zdjęcia tez staram się robić co tydzień, bo to świetna pamiątka będzie.
 
reklama
O matko!!! To ja przy Was dziewczyny jak wieloryb wygladam :szok:

c6d38fded8b24a5a.jpg


Zdięcie z zeszłego tygodnia
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry