Hej dziewczyny tak na szybko was czytalam bo musze isc zaraz do Michałka i go obudzić bo mi bedzie w nocy tancował...
Saleminka spóźnione ale szczere wszystkiego naj naj najlepszego dla łobuziaka!
Marcel jaki on juz duży chłopak
Mi Michał raz spadł jak miał 5 miesiecy z wersalki na dywan ale spadł spojrzał sie na mnie a ja aż sie zagotowałam i nie krzyknelam tylko sama zaczełam płakać a potem on...
Ale spadł mi bo umial tylko z pleców na brzuch sie przerwacać i lezal na brzuchu i wtedy po raz pierwszt z brzucha na plecy sie chcial wywinąć i zleciał... Od tamtej pory latam jak glupia za nim ;P Bo mialam ostre wyrzuty sumienia i do tej pory mam..
A ja wstawiam fotki moje i Misiaka
to jest zdjęcie z dziś, poprzednie są z przed 2 ,3 dni
a to zdjecie tak sprzed 2 tyg
Edit:I Michaś od 3 dni raczkuje, tzn uczy sie, juz pozycje przyjmie ale jedną reke ma wyprostowana a drugą do łokcia na podłodze opiera i próbuje sie czołgać z pupą w górze, ale z dnia na dzien coraz lepiej mu idzie więc czekam na efekty
