reklama

Butelkowe maluszki

U nas lekarze mówią, że max godzinę może mleczko stać, ale raczej zalecają podawanie świeżego, a resztę co dziecko nie wypije wylać od razu.
Ja jak boje się, ze mała będzie chciała mleko a wychodzimy z domu, to biorę 2 butelki. W jednej mam wodę przegotowaną i ciepła (oczywiście wlewam gorącą, bo potem ostyga :-) ), a w 2 mam mleczko. Potem nalewam wodę i podaje małej.

Ostatnio Oliwia się obudziła. Mój poszedł po mleczko, a ona zamknęła oczka i poszła dalej spać o_O za godzinkę wstała i dostała nowe mleczko. No, ale każdy robi jak uważa.

Co do lodówki to u nas mówią, ze nie można podgrzewać mleczka.
 
reklama
no ja z tego co wiem to mleka modyfikowanego nie zalewa się wrzątkiem bo traci swoje właściwości....mój Karol to tam pije swój Bebilon czasem nawet jak na wierzchu dłużej niż godzine postoi - ale maluszkowi takiego nigdy bym nie dała...chociaż też myślę że nie ma co przesadzać jak trochę postoi - bo na pewno firmy które mleko produkują trochę muszą przesadzać żeby się asekurować przed ewentualnymi problemami jakby faktycznie jakieś bakterie się namnozyły...
 
Mysle ze z tym mlekiem to kazda powinna robic według uznania wylewac czy zostawiac.Pozatym chyba Aneczka Nas zle zrozumiałas ,wiadomo ze melka nie zaleje jak kawy:-D,tylko odczekuje pare minut i wlewam gorącą wode.
 
dziewczyny co innego zrobić wcześniej mleko wg przepisu i postawić w lodówce a co innego zrobić mleko z wrzątkiem!!
wrzątek niszczy witaminy w mleku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Mleko modyfikowane powinno zalewać się wodą o temperaturze 37 stopni. W wyższej temperaturze ginie cała wartościowość mleka.

Na opakowaniu kazdego mleka jest wzmianka, aby podawać zaraz po przyrządzeniu. Dlatego staram się podawać małej za każdym razem świeże mleko.

Jak wychodzę z domu robię dokładnie jak Deli.

Ale wiadomo, że każda z nas swój rozum i intuicje ma i robi co ta jej podpowiada.
 
A ja wychodzac biore butelke z ciepla wode,druga butelke i osobno proszek....bo u mnie na opakowianiu jest napisane,ze mam najpierw wlac polowe wody wsypac proszek i dopelnic do konca....tzn.jak wlewam np. 90 ml. wody to wychodzi mi 100ml. mleka...
Nigdy nie robilam tak,ze wsypywalam od razu tyle miarek ile nalezy i dopiero wode...
Wy robicie tez tak??
Czy to tylko z moim mlekiem takie ceregiele??
 
Dzięki Dziewczyny za tyle odpowiedzi :-) choć i tak widzę że każda postępuje inaczej :tak:
Ja zawsze najpierw wlewam wodę a później sypię wszystkie naraz miarki :-)
Jak nie zje całości to wylewam i na następny raz przygotowuję nową mieszankę :tak:;-)
Natomiast jak wychodzę z domu to zabieram wodę w termosie, puszkę z mlekiem i puste butelki. :-D
 
Dziewczyny ostatnio zmieniłam mojemu Synkowi smoczek z 1 na 2 i tylko sie wkurw.... :wściekła/y:
Bo nie wiem czemu ale jest zupełnie odwrotnie niż u Was czyli teraz dopiero to karmienie trwa długo, nawet pół godziny potrafi jeść tym smokiem 2 i zmeczony przy tym strasznie :eek:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry