reklama

Butelkowe maluszki

reklama
Wprowadzam już małej jeden posiłek słoiczkowy. Dzisiaj dałam marchewkę z ziemniakami i była przeszczęśliwa. A jak jest na samej piersi to dość mocno ulewa. Na wadze przybiera dobrze, aż za bardzo. Kleików i kaszek się boje bo ubzdurałam sobie, że od nich się tyje (całe życie walczę ze zbędnymi kilogramami i mam obsesję ze młoda będzie miała to samo). Nie wiem czy się nie wkręcam za bardzo. :-(Ale skoro doradzacie ze lepiej przeczekać to przeczekam. Na szczęście do pracy wracam za 2 miesiące, wiec jeśli do końca stycznia będzie bez zmian to wtedy modyfikowane na noc wprowadzę. Dzięki
 
Życzę wytrwania, a mała na pewno się ucieszy, że mama dalej będzie tylko (.)(.) dawać. Może potrzebuje więcej bliskości. Moja tak miała jakiś czas temu. Budziła się w nocy, ale nie na jedzenie lecz na przytulanko tylko :).
 
Też mi sie tak wydaje. Chociaż próbowałam jej dawac w nocy wodę to nie dala sie oszukac. Tylko piers ja interesowala. A wodę lubi bo podaje jej w dzien. Widocznie w nocy musi być pierś i nic więcej.
 
Też mi sie tak wydaje. Chociaż próbowałam jej dawac w nocy wodę to nie dala sie oszukac. Tylko piers ja interesowala. A wodę lubi bo podaje jej w dzien. Widocznie w nocy musi być pierś i nic więcej.


Bastek jak spal cale nocki to rowniez od niedawna zaczal domagac sie mleka w nocy, przez kilka dni oczywiscie dostawal je ... raz dalam wode , krzyk i pisk, dodalam troche herbaty- bez cukru:) i zadzialalo. Wypije o 23 i spi spkojnie cala noc...Za to w ciagu dnia je wiecej z 180 skacze nawet do 210-240...pulpet sie zrobil niezly...
 
Karincia każde dziecko je inaczej. Dużo też zależy od mleczka modyfikowanego jedne są bardziej syte inne mniej. Moja je 180 ml x 5 + pół słoiczka.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry