Dziś scenariusz się powtarza. Mała o 3 nad ranem się obudziła i zjadła 200ml. O 8 już butelki na oczy nie chce widzieć,ale zmieszałam z kaszą waniliową z Bobovity i 3/4 miseczki zjadła. Zrobiłam na 150ml mleka, to ze 100ml na pewno zjadła. Chyba bolą ją dziąsła. Mąż próbował dać jej herbatkę z butelki, to podwijała górną wargę, próbowała pić,ale ją widocznie bolało i zrezygnowała. A jak jej uniósł butlę i herbatka zaczeła kapać do buźki, to o dziwo piła z zachwytem!
Dziś idziemy oddać kał do analizy. Zadzwonię (bo aktualnie nie można się dodzwonić) do dobrego specjalisty i nas zapiszę na wizytę. W poniedziałek USG. Będziemy działać. Nie pozwolę cierpieć mojemu dziecku.
Aha dodam,że mała kaszle od kilku dni nawet przez sen...Zastanawiające, bo jak ją lekarka osłuchiwała o dziwo były płuca czyste. Obawiam się skazy tej bezobjawowej zewnętrznie. Ponoć specjalista do którego chcemy jechać wykrył to u córeczki koleżanki, która ma prawie 7 m-cy i miała takie same objawy. Boję się...