baśka
Mama Karola i Bartka
Neverend - szukajcie, trzymam kciuki!!!
u nas u Karola tez były odwieczne problemy z kupą (choc jadał na szczęście normalnie) raz pieniste zielone rozwolnienia, potem zatwardzenia...robiliśmy kilka razy posiewy, raz nawet niby coś wyszło a następnego dnia tego nie było - bez sensu...(nosi się o ile dobrze pamiętam przez 3 dni pod rząd kupę i pojemniczki trzeba miec z sanepidu)
w końcu okazało się że to wszystko od alergii...
u nas u Karola tez były odwieczne problemy z kupą (choc jadał na szczęście normalnie) raz pieniste zielone rozwolnienia, potem zatwardzenia...robiliśmy kilka razy posiewy, raz nawet niby coś wyszło a następnego dnia tego nie było - bez sensu...(nosi się o ile dobrze pamiętam przez 3 dni pod rząd kupę i pojemniczki trzeba miec z sanepidu)
w końcu okazało się że to wszystko od alergii...
za kaszka tez nie przepada i laduje jej na sile, tzn biore ja na rozne sposoby, rozsmieszam, daje lyeczke na przemian ze smoczkiem, wlaczam bajki i takie tam inne triki


