reklama

butelkowe perypetie...

Ups... :szok: Tycia a nie myślałaś żeby Kondziowi usg brzuszka zrobić? Milutek też czasem uleje, ale nigdy aż tak... :szok::szok::szok: najwięcej to około 1 łyżeczki i nie pluje tym na lewo i prawo, tylko zazwyczaj samo ubranko idzie do prania.
 
reklama
Tycia, jakby mi tak zupkę ulewała, to bym faktycznie się wkurzała. Ja pisałam wczesniej, ze mi smoczek zafarbowany nie przeszkadza a zafarbowane ciuchy to zpełnie cos innego.
 
U nas trójprzepływowy używamy do mleczka zagęszczonego kaszką, oczywiście Fili ciągnie wtedy na III, do soków używam zawsze smoczka 2...do mleczka 3. Próbowałam mleczko na II, ale mały krztusił sie:no::no::no:

Z tym ulewaniem to do tej pory też mam problem...msze bardzo uważać,żeby ubrudziły się tylko ubranka..ale czasem nawet 2 godz. po jedzeniu mały tak uleje,że nie wiem co najpierw wycierać...:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
A z marchewki to juz jakiś czas temu zrezygnowałam, bo zauważyłam,ze nie podchodzi Filipowi, wiec go nie meczę...a właśnie po niej najbardziej ulewał i pluł...:-(:-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry