• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

****************Bydgoszcz ReAkTyWaCjA ***************

  • Starter tematu Starter tematu Melanie
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Witam
Wczoraj faktycznie fajnie się zrobiło ale to co jest teraz! mmmmmmm! Spacerek zaliczony! mam nadzieję, że te przejaśnienia się zwiększą. Coraz cieplej i to najważniejsze jest!:-D:tak:
 
reklama
dzisiaj rano jak wyszłam z domu i poczułam ten piękny zapach wiosny ach :D
Mialam niestety jeszcze kurtkę zimową, a dzisiaj było tak ciepło. Do tego ciężką torbę. Pod koniec dnia byłam padnieta, ateraz z nogami do gory leżę :P bo tak mi spuchły :P
 
Hej hej!

To co mamy...w koncu wiosne;)...weekendos zlecial ze ho ho,duzo sie dzialo ale niestety trzeba wrocic do "normalnego" zycia;)

Tez rodzilam z miejskim.

Karola a Ty gdzie;P???

Aga czekamy na Was:)!
 
Hejka
I ja w dwójce rodziłam oboje i sama się tam urodziłam:tak:

Połamało mnie:-(. Odezwała się znowu rwa kulszowa:-(. Chodzę jak dziadek zgięta. Wizyta u kręgarza dopiero w środę. Masakra. Już się nafaszerowałam lekami jakie w domu zalegały na dyskopatię. Z przezorności zostawiłam sobie z ostatniego razu. Dobrze, że jeszcze były dobre, w sensie nie przeterminowane, bo ostatni atak rwy miałam rok temu.:baffled: Po zeszłorocznych zabiegach nie miało się to powtórzyć i co? buuuuuuuuuuu
 
reklama
Hello :)

Od soboty jestesmy w domku uffffffffffffff wielki bo juz szalu dostawalam w szpitalu :)

Tak więc we wtorek na swiat przyszedl Daduś :P poród expres 2 godz od wypicia szejka w macu :P
Jak przewidziane maly mial 63cm i 4650 g
niestety przy pierwszympartym glowa sie zaklinowala (38cm) i wtyszla przy drugim wiec maly byl zasiniony troche ale juz dochodzi do siebie. na 2 dobe zaczal zółknąć wiec od 3 do 5 doby lezal w inkubatorze pod lampami. w sobote wyblagalam wypis do domku i odżółcamy się już w domciu :)

Wczoraj zaliczylismy juz spacer wozkowy dzisiaj bedziemy sie chustowac :P

Mam pytanie bo martwie sie bardzo a moze i niepotrzebnie, jak radzic sobie ze starszakiem ??

zeszly tydzien mial calkiem rozbity bo mial ta krtan chora wiec do przedszkola nie szedl caly tydzien, przewozony miedy domem a babcia, beze mnie tyle dni (pierwszy raz) do tego od soboty nowy czlonek rodziny itd....
o ile do brata podchodzi z czuloscia delikatnie tuli caluje, co chwile mowi ze kocha, zabawki nosi jest cudowny to niesety zrobil sie nerwowy i taki nadpobudliwy. testuje nasze nerwy po calosci, wypluwa jedzenie (a zawsze jadl pieknie) skacze, piszczy stawia sie a my nie wiemy co robic. tlumaczy sie , jak przehina idzie do kata ale boje sie zeby nie odebral tego wszystkiego ze to przez dawida.
Do tego dzisiaj rano budzilam go do przedszkola i pierwszy raz od wrzesnia byl placz ze on nie chce, on chce do taty (maz zstal z mlodszym jak adasia zaprowadzalam) po drodze sie jakby uspokoil, ale jak go pani wziela na rece, i pytala co slychac powiedzial "mam idka" i sie rozryczal za mna wyciagajac rece .... w zyciu tak nie robil .... lecial jak skowronek... wyszlam z przedszkola i sama sie rozryczalam, boje sie zeby nie nabawil mi sie jakies nerwicy :/
dzwonilam do pani po godz. mowila ze sie od razu uspokoil, sniadanko ladnie zjadl cale, ale mowi ze go brzuszek boli i dwa razy lecial na toalete ale kupki nie robil (nie ma z tym problemow i nigdy go brzuszek nie bolal a kupe wieczorem robil normalnie)
pomozcie bo nie ogarniam tej sytuacji psychicznie a nie chce babelka jakos skrzywdzic :/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry