Aga moja rada jest banalna ale sprawdzona. jak Ignac się urodził F miał dokładnie 2 lata (wróciłam ze szpitala w dniu urodzin starszaka). Cały czas wolny, a nie oszukujmy się malutkie dziecko głównie śpi patem je i wydala i to wszystko, więc czsu jest sporo, poświęcałam starszemu. Zabawy tylko z nim, czytanie tylko jemu itp. Często dzieliliśmy się z M spacerami jedno brało jednego a drugie drugiego i szliśmy w przeciwne strony itp. Mój F też bardzo był za Igim przynosił zabawki cieszył się całował itp, ale na mnie trochę się boczył ze go zostawiłam i poszłam do szpitala i pokazywał to taką olewką, ale to były dwa dni i koniec. Głowa do góry i paradoksalnie przestaw się że to starszy jest teraz najważniejszy.