M
Melanie
Gość
ooooo z chaty to ja mam nie miłe wspomnienia :
dzień po weselu zabralismy tam na obiad przyjezdnych znajomych
czekaliśmy na ZUPĘ ponad godzinę
ja zamówiłam tatar i tez go nie dostawałam, a czas leciał i leciał... w końcu po ponad 1,5 godziny koleś przyniósł mi tatarek ;D
wczesnie tłumaczył, że to trwa tak długo, bo muszą świerzy zmielić
i wiecie co?
chciałam wbić widelec i się nie dało
dostałam kamień lodu w postaci tatarka ;D
wiecie zo zrobiłam, taka wkur... całym tym czekaniem i tym, że mne burak kelner oszukał ?
poszłam z tym taratem do środka (bo siedzielismy na ogródku )
i pizn...łam tym tatarkiem w tego kelnera
dzień po weselu zabralismy tam na obiad przyjezdnych znajomych
czekaliśmy na ZUPĘ ponad godzinę
ja zamówiłam tatar i tez go nie dostawałam, a czas leciał i leciał... w końcu po ponad 1,5 godziny koleś przyniósł mi tatarek ;D
wczesnie tłumaczył, że to trwa tak długo, bo muszą świerzy zmielić
i wiecie co?
chciałam wbić widelec i się nie dało
dostałam kamień lodu w postaci tatarka ;D
wiecie zo zrobiłam, taka wkur... całym tym czekaniem i tym, że mne burak kelner oszukał ?
poszłam z tym taratem do środka (bo siedzielismy na ogródku )
i pizn...łam tym tatarkiem w tego kelnera