• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

****************Bydgoszcz ReAkTyWaCjA ***************

  • Starter tematu Starter tematu Melanie
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
ooooo z chaty to ja mam nie miłe wspomnienia ::)
dzień po weselu zabralismy tam na obiad przyjezdnych znajomych
czekaliśmy na ZUPĘ ponad godzinę
ja zamówiłam tatar i tez go nie dostawałam, a czas leciał i leciał... w końcu po ponad 1,5 godziny koleś przyniósł mi tatarek ;D
wczesnie tłumaczył, że to trwa tak długo, bo muszą świerzy zmielić
i wiecie co?
chciałam wbić widelec i się nie dało :o
dostałam kamień lodu w postaci tatarka ;D
wiecie zo zrobiłam, taka wkur... całym tym czekaniem i tym, że mne burak kelner oszukał ?

poszłam z tym taratem do środka (bo siedzielismy na ogródku )
i pizn...łam tym tatarkiem w tego kelnera :D
 
reklama
Mel tatarek został dobrze użyty. Niestety czas oczekiwania w naszych knajpach bywa czasami znacznie zbyt długi.

W "Ogniem i Mieczem" w dni wolne od pracy w godzinach szczytu obiadowego oczekiwanie na zupe to tez okolo 1,5h.

 
mi sie raz u sowy zdazylo ze dostalam zimnoa zupa (swoja droga jaka szkoda ze pawel juz tam nie pracuje!!!! wspanialy chlopak!!!) i kiedys w palacyku dostalismy stare mieso!!! tak!!! moj C. posmakowal cos mu nie pasowalo i dalej nie jadl a pozniej po tym malym kawaleczku chorowal!! najpierw zaprzeczali ale pozniej sami zaproponowali oboad na ich koszt w ramach przeprosin, a w karczmie rzym to nam nie raz molwili tego dzisiaj lepiej nie brac bo miesa nie ladne, a kiedys specjalnie lecieli kupic jakis dobry kawal miesa, jak mooj C. zazyczyl sobie cos tam:)o dobrych klijentow sie dba:)
 
Alez tu dzisiaj pusto :)
no ale nic dziwnego ze nikt przy kompie nie siedzi skoro taka swietna dzis pogoda nad Bydgoszcza ;D ;D ;D
No a my juz tez po przemilym i strasznie dlugim, bo noniec koncow prawie 3-godzinnym spacerku w towarzystwie Arabelli i jej corci :) Dobrze zes miala moj numer i dalas cynka, bo normalnie to bym takiego dlugiego spaceru nie odwalila - bo samej to sie nie chce ;D To czekam na kolejne motywacje ;D
A teraz znikam sobie obiadek robic, bo mloda juz nakarmiona ;D
 
Witajcie!

Dzięki wielkie za podpowiedzi!Ale sypneło wpominkami restauracyjnymi:-))))
Rzym też ok,ale daleko i pan menager mnie ostatnio wkurzył!A chatę lubię,ale też za daleko!Zapomniałam o pałacyku-co prawda nie byłam tam-ogłądałam zdjęcia z wesela-ale albo to albo to "ogniem' ze względu na odległośc z Bartodzieji no i te ogródki:-)))Mkkteż wcale mi się nie uśmiecha to "po chrzcinach",ale cóż...Jutro dobijamy targu z wóżkiem:-)))

Pozdrowionka i miłego wekendowania!
 
Dorwałam się wreszcie do kompa. Ale się wywietrzyłam dzisiaj. Najpierw prawie 3 godziny z Wandą ( było przesympatycznie, Paulinka jest śliczna!) a potem jeszcze wyskoczyłam do miasta i też mi zeszło prawie 2 godzinki. Teraz chce mi się spać, a muszę jeszcze zajrzeć do papierów. Blee
 
Faktycznie pogoda dzis fajna byla, slonko juz swieci mocno i nawet ptaszki spiewaly. Ja mialam dwa spacery - do lekarza do poludnia i po Agate po poludniu.

Irin o wozeczku wiem, bo jestem na bierzaco z kolezanka w kontakcie. Dzis nawet mialysmy zaplanowana kawke - chyba ostatnia przed rozwiazaniem w Galerii ale Jagoda jeszcze kaszlala i zamiast na kawke skoczylam do lekarza. I dobrze bo sie uspokoilam - Malenka zdrowieje. Waga za to stanela i Jagoda wazy rowne 9 kg, przez niecaly miesiac przybrala tylko 170 g. No i nie powiem zebym sie nie martwila, albo za duzo, albo za malo :P
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry