• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

****************Bydgoszcz ReAkTyWaCjA ***************

  • Starter tematu Starter tematu Melanie
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
buu a ja jutro w skzole od 7.30 do 21 i w dodatku przerwe mam dopiero o 17 jakies 45 minut..dobrze ze w miedzyczasie chociaz jakies 10minutowki beda bo bym na pewno nie wytzrymala, wszystko juz pozaliczane:) pogoda taka piekna....az spacerowac sie chce, maly jest troche przeziebiony i meczy go katar:( a nosa nie da sobie wytzrc za nic w swiecie:)
 
reklama
lo matko, alez dzis pusty dzien tutaj :)
Arabella - no niezle niezle - jeszcze dwie godzinki pochodzilas :) No ja wrocilam jeszcze - oczywiscie nie przez kladke, zahaczajac o Beverly Hills bo musialam mojemu malemu ksieciuniowi wypozyczyc kubusia puchatka :) ;D ;D ;D


JJ - a moze spotkamy sie jakos kiedys we trojke na spacerku ??? Jak Arabella dojedzie na Wyzyny ???
 
to ja dzisiaj pierwsza:) zaraz do szkoly ide...do 21 i w dodatku o 2 w nocy telefon dzwonil...o 3 maly sie obudzil, puzniej o 5...i o 6...ech..nie wiem jak ja dzisiaj wytrzymama, na koncu mam cwiczenia wiec nie da sie urwac:( milego dnia dzisiaj dla wszystkich:) mam nadzieje ze chociaz wy sie wyspicie:)
 
ja dodam, że tez się nie wyspałam
Paris się budziała na raczkowanie ::)
co ona taka rozrywkowa w nocy była to ja nie wiem ::)
 
Dziewczyny a ja przeżyłam wczoraj horror....pisałam Wam wcześniej ,że mężul pojechał sobie w góry....(10 lecie firmy)...no i my ewakuowałyśmy się z córcią do moich rodziców...ale,że córcia nie bardzo tam spała, pewnie przez suche powietrze w blokach i ten katarek, więc postanowiłam wczoraj wieczorkiem wrócić do domu...no i wykąpałam Niśkę , dałam papu i córcia zasnęła...a ja wzięłam elektroniczną nanię i poszłam sobie na chwilę na dół do teścia....po paru minutach córcia zaczęła płakać ...no więc ja lecę do góry..łapię za klamkę i co??? nie mogę odtworzyć drzwi...myślałam ,że nie mam siły więc spowrotem na dół po teścia żeby mi pomógł...teściu przyleciał i mówi,że dzrwi się zablokowały....normalnie przeżyłam szok...niewiem jakim cudem drzwi sie od środka zatrzasnęły...ale stałam za tymi drzwaiami cała się trzęsłam i słyszałam tylko jak Weronika już nie płacze a normalnie krzyczy i cała się zanosi...już maiłam wizję rozwalania drzwi siekierą...albo wchodzenia przez okno...no ale okna zamknięte więc tylko wybić szybę...na szczęście teściu poleciał po narzędzia i rozwalił zamek...cały incydent trwał może z 5 min., ale dla mnie to była wieczność...wiecie co, już dawno się tak nie bałam...ja za drzwiami a dzecko w domu...horror normalnie...a niunia tak płakała...no ale naszczęście jakoś udało mi się ją uspokoić...nawet nie chcę myśleć co by było gdyby nie było żadnego faceta w domu.... ::)
 
Czesc dziewczynki...

wronka...ło jacie,ale akcja.
wyobrażam sobie, jak musiałas sie denerwowac >:(
na szczescie, wszystko dobrze sie skonczyło :laugh: :laugh: :laugh:
 
Wronka
O matko boska, ciary miałam jak to przeczytałam, ja pewnie bym w jakiś szok wpadła ::) bo panikara jestem z natury. Dobrze, że nie byłaś zupełnie sama i wszystko jest dobrze.

Wiecie co?
Szukałam dzisiaj na tym moim paskudnym Szwederowie kawałka wołowiny na zrazy i nie znalazłam >:D a tak chciałam zrobić zrazy! Same wysuszone wióry, chyba sprzed tygodna :P no i na obiad były dewolaje z piersi kurzęcej.

Spadam do mojego domowego szpitala, mężulo moje kochane męczy się z temperaturą od wczoraj, siakieś zapalenie gardła czy inny wirek...a wiadomo jak jest...gorzej niż z dzieckiem ;D
Pa laseczki ;D
 
Mk - widzę, że starsza koleżanka bierze przykład z młodszego kolegi.....i też opuściła się w przybieraniu na wadze  ;) a tak serio to z jednej strony pewnie trochę zwolniła a z drugiej pisalaś o infekcji więc to ma na pewno wiele wspólnego. No a swoją drogą to już teraz jej małe plecki będą miały co dzwigać jak ruszy na nogach...9 kg ładny wynik  :)

My idziemy w poniedziałek na kontrole wagi. Obecnie Franek wypija za miast 1 cycolenia lub po cycoleniu 130 ml z butli.....i pewnie wypiłby więcej ale ja nabyłam tylko butlę 125 ml (że niby do herbatki lub w razie czego ), jutro musze nabyć wiekszą  :D. Tylko tak sie zastanawiam czy jest sens rozpychać mu żołądek dużą ilością mleka.....chyba spróbuje mu podać mleko+kleik do picia.

Natalya - mi to by się już tak nie chciało rano rwać do nauki  ;) chyba zmamusiałam  ;)

Wanda - pomysł super ! Własnie miałam cię spytać co ze spacerami bo taka cisza  :)

Wronka - no nieżle się tam same bawiłyście z Weroniką  ;) Bidulka sie spłakała....

GeHa a wam zdrowienia życzę.
 
reklama
GeHa pisze:
Wiecie co?
Szukałam dzisiaj na tym moim paskudnym Szwederowie kawałka wołowiny na zrazy i nie znalazłam >:D a tak chciałam zrobić zrazy! Same wysuszone wióry, chyba sprzed tygodna :P no i na obiad były dewolaje z piersi kurzęcej.

pod nosem masz taki elegancki sklep ze świeżym mięskiem - koło niebieskiego pawilonu sa takie małe sklepiki
ja tylko tam kupuje mięsko :)


wronka
- chyba każda z nas jako mama doskonale Cię rozumie
musiałaś przeżyć prawdziwe chwile grozy :(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry