soppana
Fanka BB :)
Dzień dobry
Nasza wycieczka zakończyła się Ignasia przeziębieniem:-( biedactwo kicha smarka i pokaszluje, chyba się wybierzemy do lekarza, bo mi go tak szkoda.
w nocy budził się prawie co godzinę i strasznie płakał, na zmianę go nosiliśmy, dopiero ok 4 udało mu sie zasnąć. Ja funkcjonuje dzięki kubkowi kawy!! a mały nie wiem jak ma siłę do zabawy:-)
Nasza wycieczka zakończyła się Ignasia przeziębieniem:-( biedactwo kicha smarka i pokaszluje, chyba się wybierzemy do lekarza, bo mi go tak szkoda.
w nocy budził się prawie co godzinę i strasznie płakał, na zmianę go nosiliśmy, dopiero ok 4 udało mu sie zasnąć. Ja funkcjonuje dzięki kubkowi kawy!! a mały nie wiem jak ma siłę do zabawy:-)
Pamiętam, że te ostatnie chwile bardzo mi się dłużyły i też chodziłam jak wulkan.
. A teraz jak już mnie nic nie boli i mogę siadać i wstawać ile dusza zapragnie to powiem szczerze że brakuje mi tego brzuszka i wiercipiętka w środku
, pisałam już o chrzestnej i o mamie której nie podoba się lista gości, teściowi nie pasuje że w lokalu a nie u nich
( ale sobie wymyślił
. Ciekawe co jeszcze do 3 znajdzie się na NIE.