• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

****************Bydgoszcz ReAkTyWaCjA ***************

  • Starter tematu Starter tematu Melanie
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Witam w leniwy dla mnie dzień...

Soppana gdzie to nam uciekasz? Nie będzie nam dane sie poznac osobiście....?

Martyna kaszląco-katarkująca więc urlop męża w domu spędzamy, bo na poniedziałek musi byc zdrowa.

Tran podaje córci od 4 lat w okresie jesienno-wiosennym i sama nie wiem czy w czymś on pomaga? Chyba że na jej mądraliństwo, hehehe...
 
Ostatnia edycja:
reklama
Iza,do przemyśla wybywamy :-o do domu rodzinnego bede miała 60km :-) Karcia ja dawałam tran möllers cytrynowy i pił ze smakiem, teraz kupiłam kidabion i nie chce pić:-/
 
Tran można podawac codziennie przez lata, ja jak pisałam podaje juz 4 rok w okresie od października do kwietnia, maja, ale czy przez to miej choruje to nie powiem.
 
Soppana,

ale będziesz się nadal udzielać na wątku bydgoskim ? :tak:szkoda, że wybywacie, ale dla Was to w sumie lepiej, dzieciaki będą częściej z dziadkami.

Karcia,

ja wlasnie ten cytrynowe Moellersa podaję.

byliśmy w kinie na Sherlocku, całkiem fajna wersja, gdzies słynny detektyw jest bardziej łobuzerski ;-) co prawda ciężko mi było wysiedzieć 128 min ale dałam radę :-p

jestem padnięta, idziemy spać z młodą :-D

słodkich snów forumowiczki :-)
 
Witam!

Soppana ale Was wywieje :szok:, chciaż tak sobie myślę, że będzie to raczej powrót do macierzy :tak:, bo będziesz teraz blisko domu rodzinnego. Powodzenia z tym całym bałaganem przy przeprowadzce.


Co do tranu, to ja też daję tak od października do kwietnia...Franek dostaje zwykły tran w kapsułkach i połyka albo rozgryza. Czy mniej choruje? Nie wiem. Ja chyba w ogóle nie mogę narzekać, bo wydaje mi się, że Fran mało choruje a jak już to na katar i kaszel nim spowodowany. Gdzieś tam w zeszłym roku grypa była. Jedyny fakt to taki, że jak miał 2 latka to poszedł do żłobka i ten rok to była masakra :baffled:. Ciagle chory nawet z temperatura ale też na zatoki i katar tylko. Zjadł wtedy 3 antybiotyki. I od tego czasu tfu, tfu........już na razie żadnego więcej.

W tym roku się opuściłam z tranem i podaje dopiero od 2 tygodni.....i to tylko dla tego, że miał bardzo suchą skórę nawet po balsamie oilan. I wiecie co, jest lepiej.....także na to pomaga :-D.

Agnes rozpakowuj się :tak::-) Tak dla pocieszenia - kolegi żona miała termin na 8 lutego i od wczoraj od 20 już nie ma ;-):sorry2:.
 
Witam dziewczynki

U nas kataru ciag dlaszy,jutro odbieram wymaz o ile nic nie wyhoduja bo jak tak to dopiero wtorek,sroda...wierzcie mi ze mloda jeszcze takego kataru nie miala,szosty dzien zeby non stop tak lecialo :szok: od dwoch dni robie jej inhalacje,moze pomoze....nos taki poraniony od tego wycierania,ona taka biedna,a juz nie wiem...a Matii kaszle szczegolnie w nocy,echh...mi tez daly znac o sobie zatoki,co by o nich nie zapomniala :no::wściekła/y::-(...

A kuzynka tydzien po terminie sie stawila do szpitala i dopiero po dziesieciu dniach od terminu zaczynaja cos robic i wlasnie dzisiaj o 9.35 zostalam ciocia :-) chociaz jakas fajna wiadomosc :-)...a poszla do biziela bo miala ze tak powiem "zalatwionego" lekarza ;-)...w sumie to rodzila 6 godzin ale jest nadal w malym szoku :szok:...
 
witam,

melduję się nadal w wykończonym dwupaku :-D zrobiłam trzy rzeczy na krzyż i nie daję rady, bo zaczęłam sapać jak stara lokomotywa :szok: dodam, że nic ciężkiego, bo zdjęcie prania z stojącej suszarki, złożenie go i zapakowanie pralki na kolejny kurs to raczej nie duży wysiłek dla przeciętnej kobiety :-D

Kaasiulka,

to pewnie ją oksytocynką uraczyli na to wywołanie .... obym tego nie miała :baffled:

JJ,

a to szczęściara z niej ... ma już dzidzię przy sobie :-)

teściowa mi wróży poród na14 ;-) a ja nie chcę w walentynki, zwłaszcza,że to niedziela, poród w weekend nie za bardzo mi odpowiada :dry:
 
reklama
Soppana szkoda, że wybywacie. A co z ciuszkami? Bo nie wiem czy pamiętasz że mam jeszcze trochę rzeczy po Ignasiu do zwrotu.
Zaoferowałabym ci swoją spacerówkę, ale młody jeszcze trochę z niej korzysta i pewnie do końca zimy w niej pojeździmy.

Ja od października daje tran dziewczynkom w kapsułkach i musze powiedzieć, że jak na razie poza przeziębieniami nic nie łapią - oby tak dalej. Mały tranu nie dostaje ale za to bierze rutinacee.

Agnes to może zamiast sztucznej to ta naturalną oksytocynę sobie zafundujesz, do tego biegi po schodach i zaraz na porodówkę :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry