• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

****************Bydgoszcz ReAkTyWaCjA ***************

  • Starter tematu Starter tematu Melanie
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Moje zdanie jest takie: dzieci zanim nie pójdą do skupisk lub nie mają rodzeństwa co bakterie przynosi nie powinny wogóle chorować. Jak już to sporadycznie. Bo czasem mozna coś złapać np. w sklepie. Ale ciągłe infekcje ? To nie jest normalne. Trzreba wówczas dobrze zdiagnozować dziecko, poszukać przyczyny.
Jest wiele przyczyn np. obniżona odporność. Ale tego nie załatwią witaminki i syropy uodparniające podawane tak powszechnie. Trzeba je podawać dobrze. Lekarze bagatelizują takie rzeczy. Nie zlecają badań, bo po co. Na kolejną infekcję kolejny antybiotyk.....nie ważne, że mały organizm jest tak "wycieńczony" infekcjami, że wpada w błędne koło.
Albo alergie. Alergicy owszem są bardziej podatni na infekcje ale tylko w przypadkach spadku odporności....i tu by trzeba sobie zadać pytanie - dlaczego ?

Madziara twój Niko ostatnio miał bardzo obniżoną odporność i zamiast nad tym poważnie popracować - pani laryngolog zapisała syrop uodparniający i to jeszcze razem ze sterydem.... Takie podnoszenie odporności to długi proces.
Sądzę, że bardzo potrzebnymi lekarzami są immunolodzy oni odpowiadają za odporność - niestety jest ich niewielu a w Bydzi nie ma żadneg :wściekła/y:.
 
reklama
JJ tylko, ze my nie stosujemy ostatnio sterydów. Tak, że w momencie kiedy zaczęłam małemu podawać ten syrop nie był pod wpływem sterydów. Może to jakiś zbieg okoliczności, że akurat złapał coś jak zaczęłam mu podawać ten syrop. W każdym bądź razie na razie go odstawiam i muszę włączyć wziewy bo kaszle mocno. Do lekarza idziemy dopiero w czwartek - chyba , ze zacznie się dziać coś jeszcze no to już idę od razu.
A odnośnie lekarzy to jak Niko miał takie złe wyniki to pani hepatolog stwierdziła, że to od alergii. A pani alergolog powiedziała, że alergia nie daje takich wyników, bo gdyby to było od alergii to już wcześniej byłyby takie wyniki a nie nagle. Przyczyną była infekcja, bo jak mały był całkiem zdrowy i miał pobraną krew to wyniki były super.
 
Dziś byliśmy na kontroli. Niestety nasza lekarka ma urlop i musiałam się zdać na tą co była.....sama sobie dziecka nie osłucham - a szkoda ;). No i jeszcze troszkę jest do wykaszlenia a świst niby jakis jeden mały był po prawej stronie ale nie groźny. Kazała utrzymac do środy-czwartku te wziewy. Podpytałam ją o te sterydy......odpowiedziała wymijająco, że nie szkodzą bo to nie idzie na cały organizm, że nie osłabiają błony sluzowej i nie sprzyjają infekcjom....Ale jak się zapytałm czy może iść w czwartek do przedszkola, bo 1,5 tygodnia siedzi w domu a nie miał ani goraczki, ani osłabienia a apetyt ma normalny i w sumie tylko ten kaszel go trzymał w domu.......to stwierdziła, że nie bo zaraz coś złapie......wrrrrr.....więc coś jednak jest na rzeczy. Normalnie z takim kaszelkiem jak teraz to mógł już chodzić do przedszkola tylko brał syropy żeby do końca się oczyścić.

Madziara u Was to jest trudno utrzymać zdrowie maluchów bo jedno coś przywlecze to zaraz wszystkie moga podłapać. A co dawałaś na odporność? Nie wiem czy miało w składzie echinacee....to silnie uczula....ale tylko tych co mają np. na bylicę jak mój M.
 
a mój kaszlak właśnie był osłuchany przez doktora, nadal czyściutko, kontynuujemy picie robionego syropku i jeszcze kropelki robione też będziemy mieć. ulżyło mi, że nic się nie wdarło na oskrzela ...
młoda kima teraz w swoim leżaczku, żeby za chwilę znów popić troszkę i się ululać. dzisiaj była tak kochana, że pozwoliła mamusi na drzemkę od 11 do 12:30 ;) a synuś bawił się z ciocią ;)

w środę teściowa ma urodziny, a nie wymyśliliśmy jeszcze prezentu ... macie jakieś pomysły ? ;)
 
Hejka :-)

...ale tu sie dziwnie zrobilo,jakie zmiany no no...trzeba oko przyzwyczaic i bedzie oki ;-)...
...lete nadrobic kochane produkcje weekendowa :tak:...
...tak w skrocie to u nas ok,maly len po weekendzie ale coz ;-)...

Pozdrawiam :-)
 
Hej dziewczynki.
Widzę, że choroby na tapecie. Oli zdrowa już, za to nie chce po 2-tygodniowej przerwie chodzić do żłobka. I nie tylko przerwa jest tu problemem, ale też fakt, że zwymiotowała po śniadaniu w żłobku ostatniego dnia przed przerwą na chorobę. Zablokowała się i nie chce jeść posiłków, kazała się przesadzić, żeby nie siedzieć koło dziewczynki, przy której zwymiotowała. Rano codziennie płacze od początku tygodnia i mówi, że boli ją brzuch i będzie wymiotować. A tak chętnie chodziła do żłobka :-( Mam nadzieję, że jej szybko przejdzie, trochę już zjada, bo przez pierwsze 2 dni to nic nie tknęła, zakrywała buzię ręką jak panie wnosiły jedzenie na salę, nawet banana i ciastka nie zjadła.
 
Ostatnia edycja:
Kasiad - kurcze ale się Oliwka zablokowała....było jej chyba nieprzyjemnie z tym, że zwymiotowała i ma teraz niechęć, bo pewnie boi sie powtórki....albo może jakieś dziecko ją niechcący czymś uraziło np. tym co powiedziało jak zwymiotowała.....róznie to bywa między maluchami.

Swoją drogą niby małe to to, nieświadome, naiwniutkie a czasami jak sobie coś poukładją w główkach to potrafią się nieźle stresować i zablokować.


Zdrówka dla maluchów.
 
witajcie

ja dziś z bólem głowy od niewyspania ... czekam z niecierpliwością na wsparcie od 11 to zaraz się zdrzemnę, jeśli oczywiście moja niunia nadal będzie słodko chrapać ... dobra, idę dalej jeść śniadanko, bo chyba talerz zupy mlecznej nie wystarczy ;)

miłego dnia

Kasiad,

3mam kciuki za odblokowanie
 
Kasiu,kurcze,biedna Oliwka...sie porobiło :no: wspolczuje...minie i bedie dobrze w koncu to mądra dziewczynka :tak::-);-)...

Ale dzisiaj znowu wieje :szok: poszlam do poiludnia z dziecmi nakarmic kaczki to normalnie sztorm :no:...mowia ze ma powoli slabnac to wiatrzycho,oby...umowilam sie na popoludniu z bratowa i jeszcze z psiapsolka i siedze sama bo jednej sie nie chcialo ruszyc d.... a druga musiala cosik zalatwic i tak oto sobie siedze sama a kawka sie robi bo slubny jeszcze w pracy do wieczera ;-)...
 
reklama
Kaasiulka,

ja też właśnie sama siedzę, ale miejmy nadzieje, ze juz za pól godziny wróci ojciec rodziny z pracy ... dzisiaj chyba dopadł mnie opóźniony baby blues, ale to chyba z niewyspania ... wkurza mnie wszystko, a w szczególności to wiatrzydło, bo nie można się wyrwac z domu ...

Iguś dziś dosłownie oblał test na suche majty, bo zesikał się w kuchni na krześle w czasie jedzenia ... ja karmiłam młodą w pokoju i jak poszłam to zastałam już kałużę na podłodze ... no coż, chyba do 18tki będziemy go musieli wysadzać lub inicjować pójście do toalety ...

dobra, pomarudziłam sobie troszkę ...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry