reklama

Chcę mieć dziecko...

cornelka u mnie to inaczej hehe bo napiecie mam przez caly tydzien przed okresem, ze ciagle sie "awanturuje" a jak dostaje okres to przez caly czas jego trwania mam takiego dola ze w ogole gadac mi sie nei chce z nikim i o niczym...i przewaznie mowie tyle co musze. Ostatnio tez po okresie przez tydzien mam to samo co przed okresem....wiec ogolnie w ciagu miesiaca jest tydzien normalny :D
 
reklama
Cornelka nie mam już nadziei, mimo, że wszystko niby może się zdarzyć ... Poza tym temperaturze też nie wolno tak bezgranicznie ufać :)
Jak na razie czuje się super :) Nie jestem wściekła jak to zawsze bywało przed okresem, nie boli mnie podbrzusze i jajniki, piersi jedynie bolą ale przy dotyku. Jestem dziwnie spokojna :)
A dzisiaj mój 28 dc.
 
Kinga ja tez tydzien przed mam tak chociaz nie zawsze bo czasem spokojnie wszystko przechodze a czasem jest naprawde zle bo wtedy wynajduje wszystkie swoje wady i jestem wsciekla na siebie i mowie sobie ze jestem gruba i brzydka ale naszczescie niezawsze tak jest bo to zwariowac mozna

Canella no to moze w nastepnym cos z tego bedzie?
ja Ci zazdroszcze ze wy mozecie sie starac a ja co?znow czekac musze i znow zostaly 3tyg niepewnosci eh przesrane to zycie
 
Cannella rany masakra co te nastolatki wymyslaja... nie przejmuj sie :) w koncu itwoj dojrzeje do tej decyzji :) oswiadczy sie i zaraz potem bedziecie mieli sliczengo bobasa :*

mazia kurcze trzymam kciuki za mala fasolinke :P

kinga biedna ty strasznie z tym weselichem :( wspolczuje ci :* wazne ze chociaz troche sie postroilas no choc troche pbawilas sie na weselu :) a to nie mogliscie z mezem sie zmieniac przy dzieciach? a c dosiostryto ile ona ma lat? niefajnie sie zachowala, kurde powinniescie sie jej kiedys odplacic :P

kulka poczekaj ze skonczeniem szkoly :) to wiele ulatwi pozniej :)

patrycja nic straconego poczekaj do okresu :) ,moze nie przyjdzie a jakprzyjdzie no to przeciez jest nastepny miesiac :P a o co wam w klotniposzlo?

cornelka musisz byc silna, wiem ze latwo mowic, a raczej pisac, ale ja mam nadzieje i wlasciwie wydaje mi sie ze wszystko bedzie ok :) :*

a ja juz we wrocku mowie wam dziewczyny, z toska massakra, jest rozdrazniona bo to zupelnie inny klimat do tego nowe mieszkanie w ktorym jescze nie byla i sie caly czas emocjonuje. mialam nadzieje ze mezus przyjedzie tu do nas ale niestety nie chce sie dac namowic i sama tu z tosia jestem
 
matosia a zebys wiedziala ze sie odplace, pamietliwa jestem i to bardzo..a siostra ma 16,5. szkoda ze tak wyszlo bo byl swietny zespol, super grali, az bylam w szoku :) teraz to dluuugo na weselu sie nie pobawie :( nic sie nie szykuje heh... :)
a co wy we wroclawiu robicie?

w ogole wiecie co? mam ochote sie gdzies przeprowadzic...do innego miasta :D
 
Matosia i ja mam nadzieje i mooocno wierze bo w koncu chce zebysmy byli naprawde szczesliwi bo takie zycie w niepewnosci naprawde meczy bo nie mozemy realizowac swoich planow
no wlasnie a co robicie w tym wroclawiu?

Kinga odplacicie sie napewno i pozaluje:P

ja to mam ochote sie stad wyprowadzic hehe nie musi byc inne masto aby swoje kaciki:P
 
kinga wiesz dzis moja siostra zostala z nami i nie poszla do pracy , bylysmy w zoo a wieczorkiem wybieramy sie do miasta z mloda :P zobaczymy ile wytrzyma :D narazie jeszcze nie mamy nic zaplonowanego, ale trzy dni edziemy musialy sie przebujac bo w pt siora znowu ma wolne :) a co do twojej siostry to kurcze maly smark pewnie jakby ja przekupic to by oidrazu poleciala :P ja to bym bez wahania zaopiekowala sei siostry dziecmi i bylaby to dla mnie czysta przyjemnosc , ale napiz co z tym mezem? nie moglisciesie przy dzieciakach zmieniac jak spaly?
 
matosia Igor to taki, ze jak poszedl spac to do rana...wiec z nim to zaden problem zeby zostawic w pokoju..gorzej z lucja bo lezala na zwyklym lozku i nie chcialam jej zostawiac bo roznie bywa z takimi maluchami...fakt ze spala cala noc ale cholera wie, moze jakbym wyszla to ta by sie obudzila i spadal z lozka czy co, a pokoj byl na parterze a impreza na 1 pietrze... no wlasnie o to z mezem poszlo...bo ja poszlam a ten ani razu nie przyszedl sie zapytac czy moze chce isc sie pobawic, zjesc cos , napis sie czy co...i wrocil o 4 narabany ze ho ho...tak sie wk...ze szkoda gadac...ehhhh tymbardziej ze zrezygnowalam z panienskiego kolezanki zeby poszedl sie pobawic na kawalerski a pozniej mi taki numer na weselu zrobil :| juz mu w meilu napisalam co o nim mysle, bo mi sie gadac nie chce. kretyn jeden no...ale co zrobic. jak o 3 poszlam na chwile na gore zeby mu powiedziec ze moze szanowny pan polozyl by sie juz bo w sumie wczesnie musielismy sie zbierac to ten ledwo sie na nogach trzymal i jeszcze do mnie zebym z nim zatanczyla! no i ze nie chcialam to sie obrazil....i poszedl dalej pic :| zalamka z tymi facetami...

w ogole Igor dal sie namowic na fryzjera <szok> <szok> :)
 
Hejo dziewczęta ja dzisiaj tez taka nabuzowana chodzę,że szok jeszcze mój mnie tak wkur.....,że szkoda gadać.Zjeżdziłam dziś pół Śląska najpierw na rozmowie w Milenium bank byłam w sprawie pracy rozmowa tak sobie mi poszła,znaczy na wszystkie pytania nie dotyczące banku odpowiadałam super.Heh,mają przyjęcia na kasjerki do banku,i pytał mnie o takie rzeczy.Ofen mu powiedziałam,że nigdy jakoś bankowość mnie nie interesowała ale ,że chetnie i szybko się uczę i chciałabym sprówać.Jak to zwykle powiedział ,że jesli bedą zainteresowani to zadzwonią do piatku co z tego bedzie nie wiem.....Potem jechałam do bezrobotnego do innego miasta (moj R w tym miescie mieszka)ale byłam 5 po 14 a do 14 czynne,autobus jechał ponad godzine bo takie korki!!Potem poszłam do mojego a on od poczatku nie w sosie był i burkał na mnie,że okno otwieram,że zupy nie chcę,bo zgrzana byłam jak cholera a ten zamiast mi dać coś do picia to mi gorącą zupe daje jak mowie mu ,ze na miescie juz jadłam i nie chce,to oczywiscie złapał focha,że wybrzydzam.Potem jego mamunia do mnie,ze dzisiaj ma być w jego pokoju porządek no paranoja.Ze to niby ja mam mu sprzatać??? pomogłam mu trochę,potem on się kładzie do łózka a jego mamunia mi daje szmate ze mam mu kurze scierać no heloł,oddałam mu szmate i kazałam mu ścierać.Na sam koniec stwierdził ,że idzie spać i odwrócił się do mnie dupskiem to ja ,że idę do domu i zeby mnie na przystanek odprowadziił on,ze nie bede go szantażować no to poszłam sama.A teraz mi pisze,esy w stylu,że jakby on tak zrobil to bym z nim zerwała,ze jak ja mogłam tak sobie pojsc no paranoja jakaś!!!!

Co do fasolinki to czuję,że chyba się udało.Ale poczekam jeszcze.Narazie się nie nakręcam co ma być to będzie.

Zaraz ide zjeść pizzę bo mam dzisiaj na obiad:))

Ps: Jutro mam rozmowę w sprawie pracy w biurze turystycznym trzymajcie kciuki!!
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry