reklama

Chcę mieć dziecko...

nie w sumie to w tym miesiecu dopiero zaczeliśmy sie starać.Cornellka to nie jest tak ,ze ja o tym myslę bo tak na prawdę nie jest:) jak będzie to będzie.W sumie pomogło by nam dziecko w wielu sprawach.Np łatwiej było by podjąc decyzję o wyprowadzce się no i wesele by się wczesniej odbyło!:P
 
reklama
ale tutaj dzis pustki oj dziewczyny nie ładnie;P mam dla was rodzynka znalazłam to dzisiaj na jednym z forum dla nastolatek:



Nigdy nie uprawiałam seksu...

Tylko petting i to jeszcze 3 razy w życiu...


Ten trzeci był dawno... Bardzo dawno...

Bardzo uważaliśmy... Moment w którym jego palec był w mojej pochwie trwał może 10sek. Nie traktowaliśmy tego poważnie, to była dla Nas taka zabawa... Do tej pory nie mogę sobie przypomnieć czy było coś co mogło przenieść tego "plemniczka" do mnie... Jego wytrysk był jak ja już byłam ubrana itp. No nie było takiej możliwości!!

Później zaczęły się wątpliwości, bo przyszły dziwne, niepokojące objawy... Główną z Nich był brak miesiączki... Stres, antybiotyki... Wszytko chodziło mi po głowie...


Teraz jestem w 5 miesiącu...
Chyba nie muszę opisywać co to był za szok kiedy się o tym dowiedziałam! Przecież ja NIGDY nie uprawiałam seksu!

Dziewica w ciąży...? Tak... Jestem dziewicą...

Piszę to ze względu na Wasze komentarze pod niektórymi wpisami... I te Wasze uwagi o bliźniaczkach, ciążach pozamacicznych itp. które są doprawdy nie na miejscu...

Za kilkanaście tygodni urodzę dziecko...

Ciąża w którą tylko pozornie zajść jest bardzo ciężko...
 
Mazia ozesz ty w morde hehe, no nie chcialabym byc w takiej sytuacji hehehe :) udanych staranek, trzymam kciuki....:)


a co do wesela to szkoda gadac...zespol byl super, jedzenie i sala tez....co z tego jak doslownie raz zatanczylam! (i to nie z mezem - aaa sorry z igorem na rekach tanczylam...) od jednego dziecka do drugiego latalam, a impreza dla mnie skonczyla sie o 23.30 bo polozylam dzieci spac...a nie mialam z kim ich zostawic :|. szkoda mojego czasu i pieneidzy bylo na to....no nic na pocieszenie mialam tylko to ze efekt jaki chcialam uzyskac w stroju osiagnelam bo co chwile ktos mi mowil ze slicznie wygladam :) i to jedyna mila rzecz tego wieczoru..... :( aaaa no i jeszcze poparzylam sobie twarz lokowka i teraz mam sliczny brazowy slad.... :/ dobrze chociaz ze to kolo brody, z lewej strony a nie gdzies na policzku.....ehhhhh :(:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

aaaa co do zdjec to jak zdobede od znajomych to umieszcze, bo wzielam od siostry aparat i co? zrobilam 4 zdjecia i sie wylaczyl...i juz nie wlaczyl...a nie chcialam brac swojego wlasnie dlatego ze cos mi sie pierdzieli w nim....:crazy:
 
Ostatnia edycja:
Mazia pytacie czy to prawda bo ja troche w to nie wierze skoro byla ubrana on mial wytrysk?nie nie wierze albo sobie wymyslila albo nie byhla ubrana to predzej moge uwierzyc niz o w to...

Kinga oj no to szkoda ze sie nie wybawilas w sumie z dziecmi to troche ciezko jest sie bawic bo za nimi trzeba biegac ale napewno slicznie wygladalas:)
 
Przykro mi Kinguś...troszkę kiszka, ale pomyśl,że jak dzieci będą starsze będziesz miała jeszcze dużo okazji wyszaleć się na weselach:)

ja jutro mam egzamin,ale bardzo mi się nie chce na niego uczyć:P
 
Cornellka no ja w tą historię z niepokalanym poczęciem w ogole nie woierzę,plemniki bez spermy(poza pochwą/macica w dni płodne przy płodnym śluzie) są w stanie przeżyć jakies 5-10 sec.Dtruga sprawa błona dziewicza,przecież skoro miała błone to jak facet mógł palcem przenieś plemniki do macicy,jajowodu.Te plemniki gdyby w ogole jeszcze żyły byłyby już tak słabe,że szok.Trzecia sprawa jaki by on musiał mieć dłuuuugi palec ,żeby doprowadzić plemniki(gdyby juz pokonał barierę jaką jest błona).

Kinga ehh szkoda tej imprezy bo na pewno nie tak sobie to wyobrazałas,ale tak to jest jak nie ma się z kim dzieci zostawić.A wyglądałaś na pewno cudownie:)

Ja już się nie muszę starać bo na 99% jestem pewna ze owul miałam w nocy z z piatku na sobotę,bo napierdzielały mnie nerki i jajniki.Dodatkowo miałam szczyt śluzu,a od wczoraj od ok 17 śluz zaczął zanikać.Zobaczymy czy sie nam udało czy nie za jakieś 2 tygodnie.:cool2::cool2:

A dzisiaj był u moich rodziców kolega z trojką swoich dzieci.Jego najstarsza córa 22lata,jest w 7 miesiacu ciąży i wyglądała po prostu kwitnąco,w ogole nie przytyła tylko ma taki śliczny okrągły brzuszek.Niestety ojciec dziecka,żonaty i dziecieaty.Ale uzna dziecko i będzie płacił alimenty.Już w moim bliskim otoczeniu znam 4 samotne młode matki;/;/:cool::cool::cool::crazy:
 
Hej dziewuszki ;**
Cichuteńko tu jak nie wiem ... Mnie nie było bo miałam zaganiany weekend. A to grill u znajomych, a to spotkanko ze znajomymi i tak mi miło czas zleciał :)

U mnie staranek takowych nie ma :) Nie uważaliśmy zbytnio więc może coś z tego będzie, w co wątpie :P Wrzuciłam na luuuuuz pełny LUUUZ :D Co ma byc to będzie :P
Wiadomo, że jak w środe lub czwartek przyjdzie ten wstrętny małpiszon to będzie mi troszku smutno i przykro :( Podniose wtedy główke do góry i będę liczyc po prostu na wspaniała, nieoczekiwaną niespodziankę :D
Nie wiem skąd we mnie tyle optymizmu :) Może dlatego, że jak się strasznie czegoś pragnie to to nigdy nie wychodzi ... Przekonałam się o tym już wiele razy ...

Ale mimo tego optymizmu jest jeden maly smutek ... 2 pary moich znajomych się zaręczyli :) Cieszę się ich szczęściem i w ogóle ale same wiecie ... Jak to usłyszałam to miałam łzy w oczach (dobrze, że było ciemno i nikt nie widział) bo tak mi sie jakoś smutno zrobiło, że Oni poszli o krok na przód a My nadal w miejscu :(
Ale tak to bywa.

A Wy co tam cichutko siedzicie?Śpicie? :D
 
Ej ja też niezłego posta znalazłam:

" Niby nie mozliwe, bo nie ta droga zaplodnienia, ale tak pomyslalam, jesli polknie sie sperme, a w przewodzie pokarmowym beda jakies nieprawidlowosci i sperma z nich dostanie sie do narzadow rodnych?Wtedy mozna zajsc w ciaze!Bo niby kwas zoladkowy zniszczy plemniki, ale jesli ktos ma niedokwasnosc zoladka?Lub jesli wyleca one wraz z moczem a my podetrzemy pochwe i wcisniemy niechcacy plemniki do wewnatrz?moze dla was to smieszne, ale mi wydaje sie prawdopodobne"
 
reklama
Witam Was Moje Drogie serdecznie.Jstem ze swoim mężczyzną od pół roku i wiem,że jest to miłość Mojego życia!Mam 17 lat,On 21.Jesteśmy ze sobą bardzo szczęśliwi.Doskonale się uzupełniamy,rozumiemy,wspieramy...
Jest cudowny i ja również staram się być dla Niego jak najlepsza.Otwarcie mówimy o swoich potrzebach,planach i marzeniach.Za dwa lata,gdy skończę szkołę wyprowadzamy się do Wrocławia,gdzie planujemy zakup mieszkania oraz stałą,dobrą i satysfakcjonującą pracę.Mój Skarb jest świadomy jak bardzo pragnę dziecka,mimo młodego wieku.Sam chce założyć rodzinę,myśli o zaręczynach,ślubie po skończeniu Mojej edukacji.Jednak,jak uważa dziecko w swoim czasie,czyli za jakieś 5 lat.Wiem,że ma rację,myśli racjonalnie i realistycznie,bo chce zapewnić dobrobyt maleństwu,jednak ja naprawdę nie jestem w stanie czekać tak długo.Zajmuję się bratem od pięciu lat.Jestem gotowa do macierzyństwa w każdym calu.Zdaję sobię sprawę z odpowiedzialności.Mój mężczyzna ma dobrą pracę,ale póki co mieszka z rodzicami.Bardzo chciałby maluszka teraz,jednak uważa,że ze wględu na mnie,moją edukację i rodzinę musimy poczekać z tym kilka dobrych lat.Mówi,że gdyby jednak przydażyła Nam się ''wpadka'',byłby i tak najszczęśliwszym facetem na świecie.Mam nadzieję,że nie obsmarujecie mnie za to,że wyraziłam swoje zdanie i pragnienia.Nie mogę doczekać się cudownych dwóch kreseczek ... Pozdrawiam sedecznie oraz wszystkim starającym się życzę szczęścia,cierpliwości oraz zdrowia dla maluszków,przyszłych rodziców i rodziców już upieczonych świeżo,czy też nie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry