jestem dziewczyny

śledzę Was uważnie,ale jakoś nie miałam nastroju pisać
Mazia

moim zdaniem masz dzidziusia
Kinga może synuś się wstydził? miło mi,że o mnie pamiętałaś

to jakoś zmotywowało mnie do pisania
dziś byłam u fryzjera

i ścięłam swoje piękne długie włosy..generalnie nie wiem co mi ostatnio...ale uczyć mi się nie chce...ćwiczyć też nie...perspektyw na miłość nie ma...bo ten co mi się podoba i ja mu odpada, choć jak go widzę,a widzę często czuję motylki w brzuchu, których nie czułam od kilku lat

ale o tym kiedy indziej

mój były-obecny wkurzający jak zawsze...przytyło mi się troszkę...i muszę to zgubić...nie wiem jak mogłam się tak zapuścić...generalnie trochę kiszka...

ale w piątek mam imprezę

poszłam dziś na solarium (generalnie nie chodzę, bo mam bardzo jasną cerę), jutro, w piątek i sobotę też idę...bo na niedzielę muszę być opalona choć trochę

współlokatorów przynajmniej mam najlepszych na świecie

mam szczęście,że z nimi mieszkam ( z tym jednym już wszystko sobie wyjaśniliśmy)

to cudowni ludzie

bardzo mnie wspierają

szczególnie jeśli chodzi o Pawła

ale wiem,że na nich ZAWSZE mogę liczyć

o każdej godzinie dnia i nocy

i choć ledwo ich znam, czuję jakby byli moimi przyjaciółmi od lat!