reklama

Chcę mieć dziecko...

no widzisz Mazia jest nadzieja :) ja niestety nie czuję tego, że coś tam w środku się rozwija :( pewnie @ nadejdzie lada dzień :(

Te smsy nic nie dały jeszcze się pokłóciliśmy :(:( i jest teraz foch nad fochem i tyle :(
 
reklama
o kurcze Patrycja to nie ciekawie:( z tym Twoim,ehh faceci są beznadziejni.Dobra ja lecę się położyć bo głowa mi zaraz eksploduje tak mnie boli!! chyba cisnienie rosnie:confused:
 
Patrycja:( moze trzeba napisac ze nie chcesz sie klocic albo spotkajcie sie lepiej jest sie dogadac na zywo niz przez smsy moze mu serce zmieknie albo ma jakies problemy o ktorych nie wiesz

Mazia oj cos mi sie zdaje ze to jednak ciaza kurcze ale sie ciesze hehe jakby to moje bylo:P mam takie dobre przeczucie:)

a ja gruba jestem jakos brzuch mi sie roztyl:(chyba musze na jakis fitnes pojsc bo bede grubasem wrrr taka zla na siebie jestem
 
no teraz rozmawialiśmy na gg bo nie mamy możliwości się dzisiaj spotkać. Na początku było ostro ale później powiedziałam co czuje i w ogóle no to mu chyba się trochę głupio zrobiło bo już zupełnie inna była rozmowa. Ale teraz powiedział, że idzie i życzył mi miłego dnia. Bez żadnego entuzjazmu ani nic. Aaa smutno mi dalej i nie wiem co mam o tym myśleć. Wiem, że do wieczora ja nic pierwsza nie napisze bo wystarczy, że się dzisiaj pierwsza odezwałam.
 
Patrycja i słusznie Ty już się odezwałaś,więc teraz czekaj na jego ruch!Zobaczysz wszystko się ułoży,mój też ostatnio miał muchy w nosie,jakaś męska @ czy co.

Cornnellka-powtarzam jeszcze nic nie wiadomo:-p:-pnie nakręcajcie mnie:-p:-pgłówka dalej boli,robiłam juz okłady brałam i smarowałam się amolem i dalej boli:baffled::baffled:lekarstw nie chcę brać bo mam w domu tylko te silniejsze typu ketonal,ibuprom max i nimesil,żadnego apapu kurde.Próbowałam zasnąć,ale najlepiej zasypia mi sie na brzuch a teraz nie umie bo piersi bolą.Kurczę jeśli tam rzeczywiscie kiełkuje moje dziecko,to już ma u mnie przesrane:-):-),że mamusie męczy tak od początku:-):-)
 
mazia mnie tez sie wydaje ze to twoje potomstwo.... :)

patrycja ehhhh.....ci faceci. Chyba warto troche odczekac jeszcze...

cornelka no witaj :) super ze leniuchowanie sie powiodlo :D oby cos wiecej wyszlo z tego.... :)

a gdzie sie podziewa Zosiek??? laska, co tam sie dzieje u ciebie? nic nie pisze...ojjj nie ladnie...bo cie wykluczymy z kregu ;P

a my niedawno wrocilismy....fajnie bylo ale igor jakos nie chcial sie wlaczyc specjalnie w zabawe. mnostwo slodyczy, pozniej pizza...klaun duuuzo zabawy...ale moje dziecko jakies dziwne bo nie zaineresowane..dostal jakas kolorowanke i kredki..pobawil sie na sali zabawkami...wracajac zaliczylismy lody, samochodzik na monete, babcie i do domu..od babci jeszcze auto dostal wiec mial dzisiaj taki dzien dziecka ze ho ho...wlasnie wsuwa kanapki z nutella..powodzi sie dziecku nie ma co...a mi nogi z d.. wychodza :) bo do tego przedszkola to tak 15min..z igorem to prawie 30min na piechote :) w jedna w druga, do babci i od babci.... ale fajnie bylo :)
wiecie jak mi dobrze bez mojego M.? o mamo...normalnie ciesze sie ze go nie ma :D w niedziele wraca, dzisiaj w ogole do niego nie dzwonilam i nie mam zamiaru :) czasami trzeba od siebie odpoczac kilka dni, dla rownowagi....a tak jak siedzial pol roku praktycznie w domu to juz mnie cos trafialo...a teraz...yhmmm....fajnie mi :)
 
jestem dziewczyny:) śledzę Was uważnie,ale jakoś nie miałam nastroju pisać:)

Mazia:) moim zdaniem masz dzidziusia:)

Kinga może synuś się wstydził? miło mi,że o mnie pamiętałaś:) to jakoś zmotywowało mnie do pisania:)

dziś byłam u fryzjera:) i ścięłam swoje piękne długie włosy..generalnie nie wiem co mi ostatnio...ale uczyć mi się nie chce...ćwiczyć też nie...perspektyw na miłość nie ma...bo ten co mi się podoba i ja mu odpada, choć jak go widzę,a widzę często czuję motylki w brzuchu, których nie czułam od kilku lat:) ale o tym kiedy indziej:) mój były-obecny wkurzający jak zawsze...przytyło mi się troszkę...i muszę to zgubić...nie wiem jak mogłam się tak zapuścić...generalnie trochę kiszka...:P ale w piątek mam imprezę:) poszłam dziś na solarium (generalnie nie chodzę, bo mam bardzo jasną cerę), jutro, w piątek i sobotę też idę...bo na niedzielę muszę być opalona choć trochę:):P

współlokatorów przynajmniej mam najlepszych na świecie:) mam szczęście,że z nimi mieszkam ( z tym jednym już wszystko sobie wyjaśniliśmy):) to cudowni ludzie:) bardzo mnie wspierają:) szczególnie jeśli chodzi o Pawła:) ale wiem,że na nich ZAWSZE mogę liczyć:) o każdej godzinie dnia i nocy:) i choć ledwo ich znam, czuję jakby byli moimi przyjaciółmi od lat!
 
Zosiek to super wiesci! :) fajnie ze tacy wspollokatorzy ci sie trafili :) a ten ich kolega? zajety? daj juz sobie spokoj z tym Pawlem....no i pisz czesciej :)
Igor to taki jest w duuuzej grupie, jakis taki zagubiony...z pojedynczymi dziecmi bawi sie super...tak z 2-3 tez....a le jak juz sporo jest dzieci to tak nie wie co ma ze soba zrobic...ja nie wiem co to bedzie we wrzesniu jak w grupie 20 dzieciakow...indywidualista z niego...i jakis taki nie wiem jak to opisac, taki bardzoooo wrazliwy, inny niz "typowi" chlopcy w jego wieku....nie wiem czy mam sie tym martwic czy nie. Nie chcialabym zeby jakims popychadlem zostal.
 
reklama
Kinga to super ,że wypad się udał,a mały na pewno się rozkręci zobaczysz,że jesszcze będziesz tęsknić za takim ułożonym Igorkiem.

Zosiek no to działaj z tym kolegą, działaj!

Pati jak tam @ jest??
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry