Witam Was dziewczyny, widzę, że rozmowa się rozkręciła, fajnie że możemy na siebie liczyć i wspierać się nawzajem.
Zosiu bardzo mi przykro z powodu Twojego chłopaka i tego jak się zachowuje. Postaw na swoim, nie odzywaj się pierwsza zobaczysz jak mu zależy i czy będzie dzwonił a może zaskoczy Cię i przyjedzie. Ja wiem z doświadczenia swojego i koleżanek, że taki okres w związku gdzie są kłótnie i to nawet dzień w dzień jest przykry ale jest również okresem sprawdzającym siłę związku. Jeśli w tym czasie para się kłóci ale po wszystkim godzą się i jedno do drugiego przychodzi przeprasza, rozmawia i ciągnie ich nadal do siebie nawet w najtrudniejszym okresie wiedzą, że nie potrafią bez drugiego funkcjonować i nie zważają na te problemy (kłótnie) to jest to miłość, która przetrwa każdą próbę. Ale jeśli w tych kłótniach są tylko słowa rzucane na wiatr i nie ma żadnych wniosków po tym tylko znowu ta sama osoba wyciąga rękę na zgodę a druga się godzi z tym bo tak łatwiej to nie jest porozumienie tylko przyzwyczajenie, że nawet jeśli się pokłócimy niezależnie z kogo winy to i tak ta sama osoba będzie robić pierwszy krok do zgody. Przepraszam, że się tak rozpisałam i może kogoś uraziłam ale tak myślę.
Aha dziewczyny zaczęłam brać wiesiołka na poprawienie śluzu płodnego, może coś z tego będzie.