reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

reklama

chodzik

Andula

Fanka BB :)
Dołączył(a)
23 Lipiec 2008
Postów
2 509
Pabla ma racje:tak:U nas chrzestny tez chcial kupic chodzik nie zgodzilam sie.Jest wiele innych fajnych i przydatnych prezentow dla dzidzi.Napewno uda Ci sie chodzik czyms zastapic:-)
 
reklama

survivor26

Mamy lipcowe'08
Dołączył(a)
17 Styczeń 2008
Postów
5 670
Miasto
Wrocław
To ja jeszcze tylko dodam, że ostatnio miałam możliwość zobaczenia na żywo 10 miesięcznej dziewczynki cwałującej po domu w chodziku......fatalnie to wyglądało - dziecię praktycznie wisiało w tym ustrojstwie opierając się piersią o blat, a rozjeżdzającymi się nóżkami odbijając od podłogi - pomijając wiec kwestie zdrowotne, o których dziewczyny już pisały, to dziecko też nie wyglądało na specjalnie zachwycone:-p
 

kicrym

Mamy lipcowe'08
Dołączył(a)
25 Luty 2008
Postów
6 037
Miasto
Katowice
Ja powiem tak, dla mnie chodzik to wynalazek dla mamusi, bo wsadzi dziecko i ma świety spokój:angry:moja mama pracuje w złobku , na 25 dzieci ma aż 1 chodzik który stoi w kącie:tak:jestem z niej bardzo dumna bo woli latać za dziećmi niz wkładac je do chodzika, a chodzik słuzy jedynie do karmienia 1-2 dzieci które nie lubią siedzieć przy wysokich stołach- to tak na marginesie że da sei zeby dzieci nie były w chodzikach:tak::-D
poza tym tak jak dziewczyny napisały strasznie obciąza kregosłup, weic ja tez chodzikowi mowie NIE:tak:
no i jest mnóstwo fajowych rzeczy:tak:tylko wejsc w katalog fisher price i masz prezentów ze ho ho:-D
 

post_ptaszyna

mamy lipcowe'08 zakręcona
Dołączył(a)
19 Czerwiec 2007
Postów
4 754
zgadzam się z dziewczynami w 100 procentach. Dziecko ma się samo nauczyć chodzić.....
Ale taki pchacz to moze być fajny. Dziecko ma się za co chwycić i nie boi się stawiać kroków.
:-)
 

liwus

Mama Rozalki i Adasia :)
Dołączył(a)
30 Sierpień 2007
Postów
2 393
Miasto
-=OLSZTYN=-
Ja jako rehabilitant i mama Adasia mówię także stanowcze NIE!!!
Oczywiście decyzja należny do Ciebie ale jeśli chcesz potem biegać z dzieckiem po lekarzach i przez lata leczyć najprawdopodobniej skoliozę lub stopy koślawe to niech ojciec chrzestny kupi.
Tak jak dziewczyny pisały o wiele lepszy jest pchacz : JeździK PCHACZ Arti Speedy - NAJTANIEJ !!! (488700661) - Aukcje internetowe Allegro
Ja bym Ci proponowała zakup huśtawki jak już Mała będzie siedziała np. o takiej : Huśtawka dziecięca TAKO SWING, NOWOŚĆ !!! (488700976) - Aukcje internetowe Allegro jest w każdym razie o wiele zdrowsza od chodzika.
A do raczkowania kup kulkę a jak będzie wstawała to żyrafę - takie rzeczy ma w swojej ofercie fisher price :happy:
 

sylsor

Początkująca w BB
Dołączył(a)
10 Listopad 2008
Postów
26
dziekuje dziewczyny za opinie i naprawde przekonalyscie mnie...juz nawet niechce ,myslec o chodziku...czas na wymyslenie czegos praktyczniejszego i zdrowszego...DZIEKUJE...
liwus hustawka strasznie mi sie podoba...mam nadzieje ze nie ma przeciwskazan:)) poogladam tez katalog Fischer price jak radzila kicrym...
to teraz szukamy czegos w zastepstwie:))propozycje???
 

liwus

Mama Rozalki i Adasia :)
Dołączył(a)
30 Sierpień 2007
Postów
2 393
Miasto
-=OLSZTYN=-
No moja propozycja to ta huśtawka tylko tyle że też nie można przesadzać z długością siedzenia przez dziecko w niej:happy: Wszystko z umiarem :-)
 

pabla27

Fanka BB :)
Dołączył(a)
11 Listopad 2007
Postów
4 400
Ta hustawka to fajny pomysł jeśli ma sie trochę miejsca w mieszkanku.
Jak dla mnie fajna sprawa to kule do raczkowania lub właśnie takie pchacze...napewno na długo dziecku sie przyda.
 
reklama

Haszi

lipcowe mamy'08
Dołączył(a)
24 Maj 2008
Postów
1 591
Miasto
Rzeszów
hmmm ja po prostu napisze co nam się przydało przy starszym synku:
jeździdło-pchacz to był hicior dalej go wyciąga jak znajdzie w piwnicy
huśtawka -to jest to, tyle że my mieliśmy taką zwykłą zawieszoną w kuchni
duże autko-wywrotka z Wadera- super solidna firma sporo się nią bawił
ee więcej nie pamiętam musiała bym przejrzeć :-p
 
Do góry