no to sie rozchorowalysmy, obie, tata przytaszczyl jakies chorobsko z roboty, sam kichal 3 dni i mu przeszlo a teraz zaczelysmy my dwie kichac, jak Krystynka czuje sie w polowie tak strasznie jak ja to nie bedzie za ciekawie bo ja nie zmruzylam przez cala noc oka, chyba pojde z nia w poniedzialek do lekarza, nie wiem co mam robic, boje sie do niej zblizac zeby moje zarazy na nia nie przeszly, lezy taka samotna w lezaczku, az chce mi sie plakac :sick: