Dziękuję za ciepłe słowa
no na szczęście więcej krwi już nie było. Co prawda dalej jest obsypana - tylko teraz muszę dojsć po cyzm. MOja koleżanka, któa ma dwóch alergików ją dziś obejrzała i mówi zię jej dzieci miłąy taką wysypkę po marchwi. Jak to marchew to przejeban.e bo w każdej zupce słoiczkowj jest marchewka. BLEEEE. JEstem zła na siebie i nie wiem jesczez na kogo... chyba na los .. idę do innego lekarza żeby ją obejrzał.
Chyba jej będę dawac na razie tylko kaszkę ryżową i misiowy ogródek (ziemniak dynia), trudno na razie jej starczy. Jak jej zejdzie wysypka to wtedy sie zastanowię co daej. Tylko najbardziej mni wkurza ze musze eksperymentowac na własnym dziecku.....