Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
A ja sobie ryczę, bo jest mi źle. Piotrek jest w szpitalu, a ja nie mogę z nim być. Jest odwodniony. Narazie nie wiedzą, co mu jest. Podejrzewają jakiegoś wirusa. Dostaje kroplówki. Boję się okropnie o niego.
Dobrze, że Jarek z nim jest :---(
oo Abryz niech twoj skarb wraca do zdrowka,biedaczke,na pewno jest pod dobra opieka,ale rozumiem serce maltki chialo by byc przy chorym dziecku,Buziaczkia dla was:-) :-) :-)
zdawaj relacjie na bierzaco
Lilith co do jabłek to narazie sie wstrzymałam bo miał uczulenie a burakow jeszcze nie probowałam dawac...nie wiedziałam, ze juz mozna...a sa jakies takie dostepne gotowe dla dzieci?
Nie wiem jak to wyglada z gotowymi.ale u nas na Bielsku jest kumpela i ona Radziowi daje juz od dawna taki soczek!kupuje np wyparza i robi sok.A jej synek mial anemie i szybko mu po tym przeszla!ur sie 1.06.
Dzięki. Piotrek nadal pod kroplówką. Wyniki krwi ma dobre, ale nadal nie wiedzą, co to jest. Jarek mówi, że wygląda już lepiej.
Czekam na relację z nocy i poranny obchód.