reklama

choroby dzieciaczków :(

reklama
Głuszku i co z Marysią ????????????????????????

Lilith , szkoda malej :-( i trzymam kciuki żeby to nie było to

Angie, świetnie cię rozumiem, moja czasem tak mi da w dupę że najchętniej schowałabym ją do szafy albo gdzieś ...:baffled: :happy: :eek:
 
wlasnie gluszek - co z Marysienka?
angie - kazda z nas tak ma i to pewnie nierzadko... To po prostu trzeba przebrnac i powiedziec sobie, ze jutro bedzie lepie... :confused:
 
Kilka dni nie przeglądałam tego wątku, a tu tyle niedobrych wiadomości.
głuszku trzymaj się i dużo, dużo zdrówka dla MArysi. Daj nam znać co i jak.
angie czasami niestety są właśnie takie gorsze dni, ale trzeba czekać na te lepsze ;)
lilith to nieciekawie... :-(
maxin oby katarek szybko przeszedł. Wiem, że to takie męczące dla naszych pociech... :-(
 
Ja wiem dziewczyny, ze czasem sa gorsze dni ale wiecie co jest najgorsze ze moj synus ja jest Tatus to zazwyczaj bawi sie grzecznie i jest OK a jak sama z nim jestem to wtedy musi sobie na mnie pouzywac;-) :baffled: zebym nie miała za dobrze ale nic to trzeba sie jakos przyzwyczaic poprostu czasem juz opadam z sił...:-(
 
oj angie przez ostatnie dni mam to samo. normalnie szlag mnie juz trafia. ciagle tylko niezadowolona mina, buczenie, placz i tak w kolko. ani chwili dla siebie a nawet jak nosze to jest zle. no i w nocy budzi sie co chwila, przez ostatnie dwie noce konczylo sie na tym ze musielismy go do swojego lozka wziasc zeby choc godzinke pospac. mam nadzieje ze to sie szybko skonczy bo odechciewa mi sie drugiego dziecka :( jestem straaasznie zmeczona i nawet mi sie z pracy do domu nie chce wracac bo tu jest duuzo ciezej :/
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry