Acha a co do unoszenia główki przy katarze - no ja wierzę że może spływać do płuc, ale po prostu lżej się oddycha - ja nieraz jak mam katar to mogę spać tylko na pół-siedząco, bo po prostu nie mogę oddychać ustami, a im bardziej pionowo jestem tym mniej męczy mnie ten katar. Jak położę się na płask to od razu mnie zatyka - stąd wywnioskowałam że Ignac może mieć tak samo.
Nasza pediatra też zalecała nam podłożenie czegoś pod nóżki łóżeczka żeby unieść główkę. W końcu i tak w czasie snu dizecko jest w o wiele mniej pionowej pozycji niż podczas dnia - jak by miało mu spłynąć to by spłynęło i tak za dnia. Tak myślę. Zresztą zauważyłam już parę razy że nawet kiedy teraz już teoretycznie nie męczy go katar, jeśli nie zrobię kilku podstawowych rzeczy przed snem czyli
1) nie nawilże mu noska
2) nie uniosę łóżeczka
3) nie zadbam o nawilżenie powietrza
To mam niemal gwarancję "akcji nawadniania nosa" o 1 w nocy, bo chłopak nie może oddychać.
Agnieszka