Ja tez jestem niepraktykujca i chyba raczej tez niewierzaca

Oboje mamy wszystko co potrzebne czyli chrzest, komunie, bierzmowanie no i Slub koscielny tez bralismy.
Dziecka nie ucze modlitw. Nie wiem czy to dobrze czy zle.Ale nie umiem jej teraz tlumaczyc jak to jest z ta wiara. Chyba zostawie to szkole ;-)albo dziadka ;-)
Wydaje mi sie jednak, ze trzeba dziecko ochrzscic i poslac do komunii potem samo zdecyduje w co wierzy i czy wogole wierzy.
Jezeli chodzi o chrzest to potrzebna jest swieca i szatka, ale nie wiem co kto kupuje.
Sandrusi nikt nie kupil lancuszka (nie wiedzialam, ze wogole jest taka potrzeba). My rodzice kupowalismy ubranko, swiece, placilismy za ofiare i zdjecia. Chrzestna kupila bukiecik i szatke z wlasnej woli.
Dziadek kupil smoczek srebrny na pierwszy zabek z data urodzenia i z data chrzsztu oraz ksiazeczke od 0 do pierwszych uodzin. Fajna pamiatka teraz tez bym taka ksiazeczke chciala :-)
Co do naszego chrzsztu to dalej nie znamy terminu.