reklama

chusty

Dzięki:)

Icak, no właśnie dopiero na zdjęciach widzę, że chyba mi opadł. Ale w czółko cały czas dawałam radę całować:tak::-)
Z tymi nóżkami coś mi faktycznie nie wychodzi... A co do główki- on już właściwie nie potrzebuje podtrzymywania- sam ładnie trzyma czasami tylko jak jest zmęczony, to mu się omsknie.... Ale spróbuję zmarszczyć tam jutro więcej tkaniny...:) Ale ogólni wiem, że nie jest do końca dobrze, bo jak mnie związała koleżanka któa się na tym zna, to było o niebo lepiej i mały nie mógł się tak wiercić w środku...
 
reklama
Aestima Mieszko naprawdę duży! :))) Super wam idzie chustowanie!
Ze mnie żaden spec, ale może coś doradzę:) Postaraj się bardziej wygładzić materiał na pleckach żeby się nie marszczył tylko był gładko rozciągnięty (część na karczku i więcej pod pupcią a reszta gładziutka bez zmarszczki). I nóżki powinny być na równej wysokości.

Mi ciągle nie wychodzi ładne naciągnięcie materiału na karczku, zawsze mi go za mało wychodzi! Kurcze no ja już nie wiem, chyba jestem upośledzona w tej kwestii:)
 
A mi te nózki nie chciały się za cholerę równo ułożyć:((

Trasia, jutro spróbuję wygładzić lepiej ten materiał, dzięki!:))

Tak w ogóle czytam " w głębi kontinuum." Czytałyście? To własnie ta książka zachęciła mnie do chustowania, choć nie ze wszystkim co tam jest napisane się zgadzam...
 
Widzę, że to motanie wcale do łatwych nie należy. Ehh, no nic, będę Was męczyć dziewczyny jakby co :) Moja chusta wczoraj wysłana. Mam nadzieję, że listonosz nie będzie się ociągał :)
 
aestima u mnie z czytaniem od kiedy jest Mała na bakier, nawet angory na spacerze nie mogę przejrzeć, bo zaraz ryk, że nie chodzimy :baffled:
blusia oby chusta dotarła w poniedziałek i szybko zamotasz Adę
forever a może Krysi było niewygodnie z jakiegoś powodu
trasia ja też najwiekszy problem mam z karczkiem, no naciągam i naciągam a gdy zawiąże okazuje się że nadal nie do końca perfect :zawstydzona/y:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry