reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie „Butelkowe S.O.S. - chwila, która uratowała nasz dzień” i opowiedz, jak butelka pomogła Ci w rodzicielskim kryzysie! 💖 Napisz koniecznie Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców. Ekspres i sterylizator z osuszaczem od marki Baby Brezza

reklama

chusty

Oj nie ma łatwo póki co, Ada mi jakoś opada za bardzo i mam wrażenie, że jakaś przechylona w jedną stronę jest. Może to wina za słabego dociągnięcia? Ale jak dociągnę bardziej to mam wrażenie, że ona tam w środku się dusi :eek: Lepiej zamotanie wyszło na D. - młoda zasnęła :)
No nic, będziemy próbować do skutku :)
 
reklama
Proszę o rady :) Co do poprawy? ;) Sorki za domowy strój ;)
P1030234.jpg
P1030230.jpg
P1030229.jpg
 

Załączniki

  • P1030234.jpg
    P1030234.jpg
    23,3 KB · Wyświetleń: 67
Ostatnia edycja:
eee.. Blusia no nie jest źle! Naprawdę ładnie:) Chyba można nieco wyżej podciągnać kolanka, bardziej żabkowo, choć nie do końca widać na zdjęciu. Możliwe, że jest dobrze. Dociągnąć trzeba naprawde mocno, jeśli Ada opada to na pewno przez niedociągnięcie. A jak dociągasz? Fajnie jest tak pasmo po paśmie. aaa... i może bądzie mniej opadać jak podciągniesz część materiału spod pupci dziecka aż pomiędzy twój brzuszek a jej.
 
Blusia dla mnie bomba jak na pierwsze razy :-)

Trasia ty po jutrzejszym spotkaniu będziesz naszym nauczycielem :-) tak chciałam jechać ale nikt nie ma wolnego żeby mi towarzyszyć i nici z tego... :-(
 
Blusia no kurde extra :tak: Moje pierwsze motanie bylo masakra hehe jak patrze na fotki ;-)
Moim zdaniem patrzac po fotkach to luzne jest wiazanie dlatego opada Ci dziecko :tak: Ale to moje skromne zdanie :sorry: Nie boj sie nie udusisz szkraba ;-) z wyczuciem to rob, ale musi byc przytulony do Twojego ciala solidnie wlasnie po tpo by nie opadal...
ale i tak super :tak:
 
Ostatnia edycja:
My mieliśmy dzisiaj debiut w wiązaniu i noszeniu się i powiem, że wypadł całkiem dobrze. Mały był strasznie niespokojny po szczepieniu i nie dałby mi zrobić obiadu. Także zawiązałam się i wcisnęłam Tymka w chustę. Zadowolony, bo przy cycku zasnął od razu, a ja spokojnie zrobiłam obiad :-)
Moje zdjęcia (nie wiem czy dobrze, to powiązałam, ale ważne, że Tymek się trzymał i spał :-p):
Zdjęcie0143.jpgZdjęcie0144.jpgZdjęcie0145.jpgZdjęcie0146.jpg
 
Asinka super :-) jak dla mnie to musisz jedynie nóżki wyżej podciągnąć. Dziewczyny tu już pisały, żeby miał swoje kolanka na wysokości swojego pępuszka, taka bardziej żabka na tobie, bo teraz ma rozprostowane nóżki :-)

A Mateusz nie chce sie w chuście położyć na mnie, cały czas główka i rączki muszą być na wierzchu i tylko by sie rozglądał. On już bardzo stabilnie trzyma główke ale cały czas go przytrzymuje, coś czuje ze on chuste tak na prawde polubi dopiero jak mu rączki wyciągne i główką będzie oglądał co chce ;-)
 
Super Asinka!!! Pierwszy raz a chyba lepiej Ci wyszło niż mi chociaż już kilka prób za mną:tak: Jakaś noga ze mnie:/

My mamy problem z nóżkami- są za bardzo wyprostowane... Co robić?
No i Mieszko się wyrywa trochę;) Myślicie, ze może mieć rączki na zewnątrz? Jeszcze taki problem mamy, że często jest w tej chuście taki jakby pokrzywiony...

A to moi panowie- właśnie teraz się chustują:)))
P1090855.jpg
 
blusia super debiut :tak: jak na moje niedoświadczone oko dociągnij bardziej chustę i nie bój się że zgnieciesz Adusię, jak sie pochylisz, dzidzia nie może oderwać swojego ciała od twojego, jeśli mimo pochylenia się w dół dzidzia odkleja się ciałkiem od ciebie to znaczy, że jeszcze trzeba podciągnąć. Super jest ten filmik który wklejała trasia do wiązania kieszonki, pokazuje jak dobrze naciągnąć - mi bardzo pomógł :tak:
asinka extra, że Tymek zasnął to najważniejsze i oby chustowanko za każdym razem kończyło się snem i spokojem ;-) a wiązanie z każdym kolejnym motaniem będzie dokładniejsze
Aestimka jaka fajna fotka, mójego mężula chyba nie namówie na chustowanie :-( Może rączki na wierzchu spokojnie mieć Mieszko, zwłaszcza jak juz ładnie trzyma główkę, dla bezpieczeństwa możesz jedną stronę materiału wyciągnąć (tak jakby miała zakryć go od wiatru). Moja córcia też się czasem przekrzywi, ale to chyba właśnie od słabego dociągnięcia.
 
reklama
Do góry