My od paru dni nie wychodzimy bo u nas jelitowka...ale wczesniej bylo tak:
a) gdy slonce to i tak zimny przeszywajacy wiatr u nas wiec Misiulka ubrana tak:
bodziak krotki rekaw, koszulka na dlugi rekaw, rajtki, czapa i kombinezon
JA: koszulka na dl.rekaw , zawijam chuste na siebie wkladam Misiule i dopiero na plecy zarzucam kurtke
i gdy slonce wlasnie to motamy sie na 2X bo lekka szpara miedzy mna a nia jest kolo rączek
b) gdy slonca brak i wieje wiatr to Misiula:
body dlugi rekaw, koszulka na dlugi rekaw (albo sweterek), rajtki, skarpetki, czapa i kombinezon
JA: Koszulka na dl. rekaw, podkoszulek po spod, zawijam chuste w kongurka (wiecej materialu owija Misiule i jej cieplej) i dopiero zarzucam kurtke
Nigdy sie nie udalo mi zapiac w tej kurtce a na kurtke nie motam sie bo chusty brakuje

lzej nie ubieram bo u nas wiatr strasznie zimny jest nawet gdy slonce.......
w wozku jak slonce to tez okryta jest kombinezon tym z wozka spiworkiem a jak zimno to dodatkowo w kocyki dwa ;-) ale to gdy w wozku
wolimy i tak chustowac sie
edit:
Evka jesloi mlody cieplutki jest to jest OK, moja Misiulka nie jest spocona, ja jak wleze na 3 pietro to za to jestem hehehehe

Grzejemy sie jak kaloryfery ;p Lubie to jej cieplo czuc...