Oj, współczuję, trafiłaś na wadliwy egzemplarz.
Moja babcia ma tyle samo lat, często ją widuję i zapewniam jest Jej przeciwieństwem: miła, kochana, upragniona i niedługo dam jej drugie prawnuczątko (moja siostra za młoda a kuzyni się nie śpieszą bo się dorabiają). Fakt, że zaczyna nam niknąć w oczach, chorować i zrobiła się już troszkę marudna (tak mówi mama, ona z nią mieszka), poza tym jest już przygłucha. Kocham ją ogromnie i wiem, że po jej śmierci będę rozpaczała. Całe moje życie to moja babcia.