reklama

Ciaza - archiwum

reklama
Kobieta ciezarna NIE powinna:

- spogladac na rude osoby, gdyz dziecko moze urodzic sie rude
- jezdzic autobusem tylem do kierunku jazdy, poniewaz dziecko moze obrocic sie do pozycji posladkowej
- nosic na szyi korali badz lancuszkow, gdyz istnieje wowczas ryzyko, ze dziecko owinie sie pepowina wokol szyi
- wieszac prania ani firanek, powod jak wyzej
- patrzec przez wizjer w drzwiach, gdyz moze to spowodowac zeza u dziecka

:-D

ja znam np. mnostwo osob zakochanych w rudych kobietach :tak:
co do reszty, to najlepiej nagolasa po domu latac, nic nie robic i otwierac drzwi na slepo. Nie pytac nawet przez domofon kto nas owiedza, bo moze dziecko miec uszy odstajace. :-D
 
Te wszystkie zabobony i przesądy pochodzą z czasów kiedy nasz kraj miał charakter wybitnie rustykalny. Wiedza o fizjologii ciąży i porodu była żadna i opierała sie wyłącznie na obserwacji i wyobraźni... a może wyobraźni i obserwacji a co za tym szło na pozornych analogiach. Józia patrzyła przez dziurke od klucza i synek jest "świdrowaty". Powiedziała kumoszka. OOO ja też coś takiego słyszałam dodała druga. Tamta Zośka zza młyna urodziła zezowatą dziewuchę... widziałam jak patrzyła przez szparę w płocie... i tak to za pomocą ustnego przekazu te rewelacje szly dalej...

Podobnie z noszeniem korali, sznurami od prania... w kontekście zaplątania w pępowinę. Siedzeniem ciężarnej tyłem do kierunku jazdy - konsekwencja - dziecko będzie stroniło od ludzi albo przez społeczność lokalna będzie odrzucane.

Dodać należy tzw przestrach czyli przestrogi aby ciężarna w lęku nie dotknęła się dłońmi w widocznym miejscu na ciele bo dziecko będzie tam miało znamię a jeśli przestraszy się ognia czerwoną plamę
i wiele wiele innych o których się pisac nie chce bo są tak nieracjonalne...
 
Ostatnia edycja:
A ja bym chyba zwariowała od tych głupot jakie się słyszy!

Strasznie mnie to drażniło jak brałam ślub i teraz też tego słuchać nie mogę!

Jak ktoś gadkę zaczyna to grzecznie mówię, że sobie takich zaściankowych rewelacji słuchać nie życzę , a co taka jestem :-D
 
Nie wiem, czy Wam pisałam o tym wcześniej, ale jak byłam w ciąży z Frysią i chodziłam do szkoły rodzenia, to jedna z ciężarnych całkiem serio powiedziała, że słyszała, że dziecku nie należy obcinać pierwszych paznokci, tylko należy je obgryźć :baffled:
I kolejna rzecz niezbyt dla mnie zrozumiała - dlaczego dzieciom nie obcina się włosków do ukończenia przez nie roku?
 
reklama
Kalina nie obcina sie włosków do roku bo sie prostują o ile ma krecone Ja nie wytrzymałam i najstarszej obcielam dzien przed skonczeniem roczku miala normalnie jak mokra włoszka takie skrecone i dlugooo miala proste jak druty dopiero teraz jak nalozy kilo żelu to sie krecą ale to tez moze byc czysty przypadek niestety :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry