reklama

Ciaza - archiwum

reklama
A mój M. wynalazł moją suknię w katalogu, bo ja się zdecydować nie mogłam, a potem, jak już były przymiarki, to go panie krawcowe wygoniły. Co prawda widział gotową suknię przed ślubem, ale na wieszaku - choć podobno nawet to jest pechowe... Czy nam to jakoś zaszkodziło:confused: Na razie nie, ale może ja się nie będę wypowiadać, bo my takie świeżynki ośmiomiesięczne jesteśmy:-D
 
Tusienka my jeszcze swiezsze ,bo koscielny bralismy w pazdzierniku,a moj P widzial sukienke jak juz kupilam w domu,a ja nawet zapomnialam o tym przesadzie wiec chyba sie nie liczy...:-D:-D:-D
 
Dziewczyny ja powinnam się rozwieść w pierwszym roku małżeństwa bo spadł mi dwa razy welon przed godziną 24 na weselu :-D:-D:-D. A tak się składa że 17.04 mamy 10 rocznicę ślubu!:-)
 
Moj M tez widzial sukienke przed slubem - przy nim przymierzalam w salonie, a welon...sama sciagnelam grubo przed polnoca bo mnie wkurzal.. :P i to wszystko razem daje 5,5 roku pozycia malzenskiego :)
 
Dziewczyny ja powinnam się rozwieść w pierwszym roku małżeństwa bo spadł mi dwa razy welon przed godziną 24 na weselu :-D:-D:-D. A tak się składa że 17.04 mamy 10 rocznicę ślubu!:-)
Hehe mi welon spadł jeszcze pod kościołem, i druhna musiała za min lecieć bo taki wiatr był :-D:-D
A co do ciążowych przesądów to wczoraj pomalowałam włosy i śmiałam się z moją mamą że Filip będzie rudy blady i zezowaty :-D:-D (iiii ale kurcze w sumie mój dziadek był rudawy i prababcia podobno też więc trochę mnie to martwi :baffled:)
 
A co do ciążowych przesądów to wczoraj pomalowałam włosy i śmiałam się z moją mamą że Filip będzie rudy blady i zezowaty :-D:-D (iiii ale kurcze w sumie mój dziadek był rudawy i prababcia podobno też więc trochę mnie to martwi :baffled:)

I co się martwisz - rude jest piękne:tak:

A propos rudego, to ja już wcześniej pisałam, że chciałabym, żeby moje dzieci miały rude włoski. I tylko się zastanawiam, jaka jest na to szansa: ja jestem szatynką, a mój M. blondynem z rudą brodą (wszyscy się z biedaczka śmieją, że ją sobie farbuje:baffled:), więc łudzę się, że jakieś tam szanse są na ognistowłose dzieciaczki...
 
:-D
I co się martwisz - rude jest piękne:tak:

A propos rudego, to ja już wcześniej pisałam, że chciałabym, żeby moje dzieci miały rude włoski. I tylko się zastanawiam, jaka jest na to szansa: ja jestem szatynką, a mój M. blondynem z rudą brodą (wszyscy się z biedaczka śmieją, że ją sobie farbuje:baffled:), więc łudzę się, że jakieś tam szanse są na ognistowłose dzieciaczki...
Powiem ci że szanse masz baardzo duże. Mówisz że się z twojego meża śmieją, mój brat i wujek mają czarne włosy i rude brody. To dopiero dziwnie wygląda. :-)
Ja osobiście nie mam nic do rudych włosów, zwłaszcza takich ognistych, ale mój A ma takiego popapranego wujka co się rudych strasznie czepia i już słuchać tego nie mogę. Teraz jak mnie zobaczy to się znowu zacznie bo jak pisałam pomalowałam włosy i jakieś takie rudawe wyszły
 
reklama
Moj wpŕawdzie sukni slubnej ze mna nie wybieral i zobaczyl mnie w niej dopiero w dzien slubu, ale obraczki wybieralismy i przymierzalismy razem:tak: Jestesmy obecnie 5,5 roku po slubie i zamierzamy jeszcze z 50 lat ze soba wytrzymac:tak::-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry