reklama

Ciaza - archiwum

Andziu trzymaj się Kochana cieplutko - życzę Ci dużo siły, abyś mogła przetrwać tę rozłąkę i oby te dwa tygodnie zleciały szybciutko:tak:
 
reklama
Andzia dwa tygodnie szybko zlecą i będzie mały z Wami, a tak szybkiego porodu tylko pozazdrościć :tak: trzymajcie się cieplutko i nabierajcie sił.
 
Andziu mialas ekspresowy porod :tak:Szybko przestana szwy ciagnac. Perwszy tydzien jest najgorszy ;-)
Trzymaj sie cieplutko, badz silna, głowa do gory. Wszystko dobrze sie skonczy jestem tego pewna :tak: :-)
Trzymam bardzo mocno kciuki za Oskarka :-)
 
Andziu tak jak dziewczynki zycze Ci duzo wytrwalosci i zdrowka twojemu malenstwu...trzymajcie sie cieplutko iniech te 2 tyg jak najszybciej zleca
 
Andzia, ale ekspres z Ciebie, tylko pozazdrościc:tak:
Wierzę, że Ci ciężko, ale juz niedługo utulisz swojego skarbka malutkiego, trzymaj się kochana i duuużo zdrówka dla Oskarka:tak:
 
reklama
Może jednak dam radę trochę napisać:).
Pierwsze skurcze opisałam na forum to je pominę, w każdym razie w niedzielę po północy odeszły mi wody i koło 1 rano byliśmy w szpitalu. Tam nas zbadali - szyjka zanikła ale nic więcej, więc zaproponowali by jeszcze wrócić do domu, Po konsultacjach jednak nas nie puścili z powodu cukrzycy ciążowej i zrobili następne badanie - było już 3 centymetry i nakaz - RODZIMY.
Więc standardowo - lewatywa, poprosiliśmy o znieczulenie, powiedzili że najwcześniej za dwie godzinki, kolejne badanie za chwilkę - 7 cm, na znieczulenie za późno!!!, więc poprosiłam o gaz rozweselający:). Nie wiem czy działał ale miałam zajęcie w czasie skurczów żeby dobrze oddychać przez maskę, za chwilkę pojawiły się skurcze parte i po 40minutach tych partych Michalinka była na świecie. Godzina 5.08 rano!!!
Przetarli ją z mazi i położyli mi na brzuchu, wypiliśmy z mężem po łyku szampania aby uczcic jej narodzinki, a potem położyliśmy się w trójeczkę na szerokim łóżku i poleżeliśmy sobie 3 godzinki sami z sobą:).
Przez cały czas Misia była z nami i tak było już do końca pobytu w szpitalu.
Przetransportowali nas potem z porodówki do sali gdzie zostaliśmy do wczoraj, i tam było zupełnie genialnie, ale to opowiem następnym razem bo już SPAĆ.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry