Dziękuje, ale dziś już wiem, że nie będę miała bliźniaków. jedno dziecko rozwija się wzorowo z czego jestem niesamowicie szczęśliwa, ale drugiego moja lekarka w ogóle nie była pewna czy to pusty (dodam, ze dość spory) pęcherz czy coś odklejone, nie za bardzo ją zrozumiałam, szczególnie, że po prostu było mi smutno... gdzieś tam ciagle wierzyłam, że będzie dwójka małych łobuzów... no ale dobrze, że chociaż jeden łobuziak dołączy do mojego starszaka :-) pod koniec tygodnia badania prenatalne, myśle, że już na spokojnie wszystkiego się dowiem.