Witajcie dziewczynki. Nie pisałam od wczoraj jakoś słabowicie czułam. Do tego moj M. się rozłożył. Gorączka i bóle brzucha, więc musiałam się nim zająć. Ja odpukać narazie się nie zaraziłam, ale... .
Byłam dzisiaj na wizycie i niestety nie jest dobrze :-(. Szyjka niby ma 3 cm, ale przepuszcza na palec, a USG wykazało, że rozwiera się też od wewnątrz. Dlatego jutro kładę się do szpitala i tam będą mnie obeserwować decydować co dalej.
Sprawdził też małym serduszka na USG i na szczęscie z nimi wszystko ok. Ale dokładnie obejrzą je też w szpitalu.
Trzymam kciuki za Wasze wizyty!!!
Tossa - gartuluje słodziaków w domku!