reklama

Ciąża bliźniacza

Mój lekarz też jest za luteiną i mam nadal brać, szyjka nie skraca się skurczy rozwarcia nie ma, nawet pytała dziś o feneterol, jakie są wskazania to twierdzi że u mnie żadnych nie ma bo luteina spełnia swoją rolę dobrze
no i też femibion natal i żelazo, magneB6
 
reklama
u mnie też lekarz mówił że luteina/duphaston dobrze wpływa na szyjkę i w sumie kazał mi brac do końca ale ja pod koniec to już nie brałam. Za to Nospę zaczęłam brac po 30 tygodniu już co dzień 3 razy dziennie i nie wyobrażałam sobie bez niej życia..

ewaw- Kochana, ściskam...ja mam tak samo...płacze i płaczę...jeśli chodzi o wspomnienia porodowe to ja wczoraj dopiero odważyłam się żeby pójść na zdjęcie szwów..i oznajmiłam położnej że się bardzo boję i nie wiem jak zareaguje więc jak ją niechcący kopne to bardzo przepraszam..nogi mi dygotały ze strachu...ale tym razem nie bolało:-)
 
No dziewczynki włoski umyte,buty wypastowane.Dzidzie w brzuchu szalały,więc może spokój będzie na imprezie.Koleżanka przyjedzie po mnie i odwiezie.:-)
enaflo
user-offline.png
-ja też jestem bardzo zadowolona z luteinki.Nawet jak bardziej brzuszek się napina to można wziąć o 1 więcej.
Jedyny dyskomfort to troszkę wycieku i zakładam cieniutkie wkładki.
 
miki ja brałam duphaston bo na jednym pecherzyku był krwiak.
zelazo biore dopiero od czasu, jak hemoglobina zaczęła mi spadac.
od 30 tygodnia lekarz powiedział, że będę brała feno.. i iso.. nie pamietam, ale zestawik bardzo popularny na tym wątku:)
 
u mnie też lekarz mówił że luteina/duphaston dobrze wpływa na szyjkę i w sumie kazał mi brac do końca ale ja pod koniec to już nie brałam. Za to Nospę zaczęłam brac po 30 tygodniu już co dzień 3 razy dziennie i nie wyobrażałam sobie bez niej życia..

ewaw- Kochana, ściskam...ja mam tak samo...płacze i płaczę...jeśli chodzi o wspomnienia porodowe to ja wczoraj dopiero odważyłam się żeby pójść na zdjęcie szwów..i oznajmiłam położnej że się bardzo boję i nie wiem jak zareaguje więc jak ją niechcący kopne to bardzo przepraszam..nogi mi dygotały ze strachu...ale tym razem nie bolało:-)

Palinka, tak mi strasznie przykro ze masz takie doły zamiast sie cieszyc dziecmi ale rozumiem to doskonale bo przechodzilam to po porodzie Frania i wiesz co, nawet nie mam zadnej dobrej rady.
Łzy plynely mi jak grochy i bylo mi tak zle ze tego nie da sie opisac. Trzymam za Ciebie i Ewaw kciuki i bardzo Was sciskam
 
Palinka to Ciebie nie zaszyli rozpuszczalnymi ????? o mamo !!!
mi tylko podcięli supełki jak wychodziłam i reszta się rozpuściła...
ja swojej cesarki nie wspominam jakoś dramatycznie - po prostu operacja i już
 
Miki ja jak pewnie większość najpierw duphaston a później luteinę brałam przez plamienia i krwawienie, bóle podbrzusza i torbiel, jeżeli u Ciebie nie ma to tylko się cieszyć
luteinę brałam i podjęzykową i dopochwową, wolałabym pod język bo jednak dowcipnej spora część się nie wchłonie ale szyjka była bardziej miękka w porównaniu gdy brałam dopochwową i wróciliśmy do niej
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry