Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Witaj monia:-) Super ze jestesmy juz mamusiami..chociaz moje ksiezniczki nie sa takie spokojne jak Twoi chlopcy..placza strasznie, zwlaszcza w nocy..jestem strasznie wymeczona, pomimo ze moj M wstaje ze mna i karmimy on jedna ja druga, bo karmie sztucznym mlekiem. A ile ml Twojego mleczka chlopcy zjadaja jednorazowo?teraz juz wiem ze rozmiar piersi nie gra roli bo ja tez ma malutkie piersiatka ale teraz to sa ogromne bo duzo pokarmu jest, wiec sie nie martw o to wystarczy tylko bardzo chciec karmic piersia i pokarm bedzie :-)
mi dali ze szpitala odciagacz do pokarmu na prad taki automatyczny od razu na dwie persi odciaga. wlanie odciagnelam laczni 270ml i od razu mi lepiej.;-)
Pozdraiam
No jest lepiej zdecydowanie. Minal tydzien a brzuszek prawie nic nie boli. Dzisiaj ide na zdjecie szwow. Moze dlatego szybko doszlam do siebie..bo nie mialam wyjscia. Musialam zajmowac sie dziewczynkami bo nikt tego za mnie by nie zrobil..niby jakas pomoc w szpitalu byla, ale..ogolnie bylo ciezko. W domu juz inaczej ale dziewczynki strasznie placa po nocach. Wiec korzystajcie przyszle mamusie i wysypiajcie sie bo ja teraz np to jak pospie w nocy z 3 godz to jest sukces;-) ale najwazniejsze ze dziewczynki sa zdrowe i jest wszystko ok. Sa strasznie kochane:-) A ja chudne w oczach. Moje przemeczenie przynajmniej wplywa pozytywnie na wracanie do dawnej wagi, moze nawet nizszej niz przed ciaza..ANulka gratulacje!!!!! Twój pierwszy lub drugi wpis mnie trochę podłamał(odnośnie tego doglądania dzieci w nocy z rozciętym brzuchem) ale widać z dnia na dzień jest lepiej. Sama też już bym chyba chciała mieć to za sobą a tu jeszcze przynajmniej 2 miesiące...

Witajcie Dziewczyny![]()
Po kolejnej ciszy odzywam się. Wróciłam ze szpitala. Zmywam z siebie ten zapach, chcę się pozbyć tych wspomnień, niech wybledną...
5 stycznia 2010 o 11.31 urodziłam Szymona Piotra, o 11.32 Jana Józefa.
To był 29 tydzień i 3 dzień. Szymonek jest wcześniakiem jest fantastycznym wcześniakiem mimo problemów, które ufam, że miną z czasem. Już oddycha samodzielnie. Nie mogę go jeszcze widywać, bo wyskoczyła mi opryszczka, ale leczę się i już tak ogromnie, tak bardzo mocno chciałabym móc go dotknąć.
Pogrzeb Jasia jest w tym tygodniu.
Dziewczyny, trzymajcie się dzielnie i niech wasze gumisie nie wyskakują za szybko, niech nabiorą ciałka i cennego tłuszczyku.
Witam!
Maborka trzymaj się kochana...bądź silna dla Szymonka
Ja melduję się po wczorajszym usg połówkowym...dzieci są zdrowe i mają wszystko na swoim miejscu ...ważą 402 i 413 g leżą poprzecznie i ciężko było ich wczoraj pomierzyć tzn. mój synek który leży na górze...lekarz się troszkę na męczył... ale jestem szczęśliwa
W piątek wizyta i mam nadzieję że doktor odstawi mi zastrzyki ...
Pozdrawiam
Napisał maborka![]()
Witajcie Dziewczyny![]()
Po kolejnej ciszy odzywam się. Wróciłam ze szpitala. Zmywam z siebie ten zapach, chcę się pozbyć tych wspomnień, niech wybledną...
5 stycznia 2010 o 11.31 urodziłam Szymona Piotra, o 11.32 Jana Józefa.
To był 29 tydzień i 3 dzień. Szymonek jest wcześniakiem jest fantastycznym wcześniakiem mimo problemów, które ufam, że miną z czasem. Już oddycha samodzielnie. Nie mogę go jeszcze widywać, bo wyskoczyła mi opryszczka, ale leczę się i już tak ogromnie, tak bardzo mocno chciałabym móc go dotknąć.
Pogrzeb Jasia jest w tym tygodniu.
Dziewczyny, trzymajcie się dzielnie i niech wasze gumisie nie wyskakują za szybko, niech nabiorą ciałka i cennego tłuszczyku
Łączę sie z Toba w bólu, wiem co to jest strata ukochanego maleństwa, Swiatełka dla Aniołka (***) Dla kruszynki dużo zdrówka a dla Ciebie wytrwałości i dużo sił, musisz byc dzielna!Witajcie Dziewczyny![]()
Po kolejnej ciszy odzywam się. Wróciłam ze szpitala. Zmywam z siebie ten zapach, chcę się pozbyć tych wspomnień, niech wybledną...
5 stycznia 2010 o 11.31 urodziłam Szymona Piotra, o 11.32 Jana Józefa.
To był 29 tydzień i 3 dzień. Szymonek jest wcześniakiem jest fantastycznym wcześniakiem mimo problemów, które ufam, że miną z czasem. Już oddycha samodzielnie. Nie mogę go jeszcze widywać, bo wyskoczyła mi opryszczka, ale leczę się i już tak ogromnie, tak bardzo mocno chciałabym móc go dotknąć.
Pogrzeb Jasia jest w tym tygodniu.
Dziewczyny, trzymajcie się dzielnie i niech wasze gumisie nie wyskakują za szybko, niech nabiorą ciałka i cennego tłuszczyku.
