Marcikuk- ja zaczynam puchnąć jak zbyt długo spaceruję i jest na zewnątrz w miarę ciepło. Ostatnio spuchły mi okropnie dłonie, palce jak serdelki, stopy i nogi całe-czułam pod kolanami takie drętwienie i chlupanie
Niuleczka-jakie śliczne żabki ,też myślałam,że są identyczni! Z tym puchnięciem po cc to rzeczywiście,dobrze że napisałaś,boja już bym chyba tak zaczęła panikować,że umieram lub coś...
Aga- trzymaj się dzielnie, powodzenia,bardzo mocno trzymam kciuki i czekam na jakieś wieści.
Lola216- nie denerwuj się tak bardzo wtorkowym USG będzie dobrze zobaczysz!!!U mnie kopią na przemian,ale dziewczynka bardziej agresywna,jak ona mi zasunie kopniaka to aż brzuch cały odskakuje. Kochana a ty myślisz,że to już by Cię wzięli na cc? Mam nadzieję,że jeszcze nie..spakuj torbę dla świętego spokoju,ale ja wierzę,że do 37 tygodnia donosisz maleństwa co najmniej.
Dziewczyny w jakim rozmiarze macie ubranka dla dzieci na Start,tak do szpitala?
Niuleczka-jakie śliczne żabki ,też myślałam,że są identyczni! Z tym puchnięciem po cc to rzeczywiście,dobrze że napisałaś,boja już bym chyba tak zaczęła panikować,że umieram lub coś...
Aga- trzymaj się dzielnie, powodzenia,bardzo mocno trzymam kciuki i czekam na jakieś wieści.
Lola216- nie denerwuj się tak bardzo wtorkowym USG będzie dobrze zobaczysz!!!U mnie kopią na przemian,ale dziewczynka bardziej agresywna,jak ona mi zasunie kopniaka to aż brzuch cały odskakuje. Kochana a ty myślisz,że to już by Cię wzięli na cc? Mam nadzieję,że jeszcze nie..spakuj torbę dla świętego spokoju,ale ja wierzę,że do 37 tygodnia donosisz maleństwa co najmniej.
Dziewczyny w jakim rozmiarze macie ubranka dla dzieci na Start,tak do szpitala?
, kapanie i kolacja o 20, potem mąz ich karmi ok. 24-1, a potem ja 5-6. Od tej 20ej do 5 rano spią jak susły i się wcale nie wybudzaja:-) ale od tej 5-6 juz się kręca, wierca, sapią, no istne zoo w tych łózeczkach i ja już wtedy nie śpię tylko leżę, o 7 rano ląduja na macie i się bawimy, potem o 9 znów papu i najczęściej ida smać tak na 1,5-2 godz i wtedy mogę się ogarnąć. Teraz już widzę że niektóre rytuały zaczynaja się powtarzac co mnie bardzo cieszy:-) aaaaa i najwazniejsze Kluchy usypiają same w łóżeczkach, po karmieniu kłade ich i wychodzę, jeden zasypia od razu, drugi walczy i się rzuca ale nie ryczy więc nie reaguję i po ok. 20 min pada, a rodzice mają wieczór dla siebie:-) więc nie jest źle a jeszcze miesiąc temu narzekałam;-) 
