axarai - padłam... cudnie wygląda, nabrałam ochoty na bezę, ale chyba sobie kupię bo robić mi się nie chce
Flooooo!!! jest groszek !!! co prawda zagramaniczny i jeszcze w zaporowej cenie, ale jest

kupiłam zielone szparagi, wymyśliłam sobie je zawinięte w szynkę parmeńską i zapieczone z serem, a do tego grzanki czosnkowe :-)
Ollena - pewnie, że psy się potrafią dostosować, do stania na łańcuchu i mieszkania w schroniskach też, ale to nie znaczy, że są z tego powodu zadowolone... Tylko nie myśl sobie, że porównuję życie Poli do mieszkania w budzie czy schronisku, weź poprawkę, że jestem psio zakręcona

ale nadal uważam, że dwa spacery dziennie to zdecydowanie za mało - po tym spacerze o 20 ona wytrzymuje do rana?
Odnośnie hefalumpów nie mam zdania, bo chyba pierwszy raz widzę to nazwę na oczy...
