Hej!
ja rypię
nastawiłam wczoraj filmik na YT, żeby się załadował, na filmiku była Paćka bawiąca się drewnianymi klockami i rozpoznająca literki..i co ? ...filmik się strasznie długo ładował, stwierdziłam, że ide spać, zostawie kompa na noc i rano będzie załadowany.....jak nigdy mój Mars wstał upomnieć jak nigdy szczekająca na dole Maję i wrócił rugając mnie, że nie wyłączyłam kompa i jak tak można...no myślałam, że ubiję


, a filmik zapewne juz sie kończył ładować.....


My tez nie mamy dużo zabawek, bo po prostu szkoda mi kasy na coś czym Paćka będzie się bawić 10 minut, dlatego nie kupujemy zbyt wiele, ma dużo książeczek, długo sie nimi bawi, klocki drewniane - fazowo, lubi różnego rodzju proste puzzle, typu dopasowac kształt do dziurki, albo zwierzątko wsadzić do odpowiedniego domku, to jest super, dużo czasu spędza pod domem, biega, grzebie w hałdzie piachu u sąsiada, nosi kawałki gruzu, płytek, gromadzi to w jakiś wiaderkach, miskach, no kosmos

, teraz sie przymierzam do zakupu pisakownicy + basenik, zabawki dźwiękowe sa dobre na 5 minut, trzeba z nia siedzieć, gadac do niej, czytac jej, stary ją nauczyl rozpoznawać juz wiele liter, ja jestem w szoku

, dużó tez spędzamy z nia czasu na placach zabaw, huśtawki, karuzele itp. w domu jest zabwa w szalonego kapelusznika - tatus ja goni w kapeluszu na głowie i straszy rykiem, jest zabawa w wożenie na krześle obrotowym, w karmienie psów i takie tam:-) Andzike maty wodne sa fajne, zreszta to niedrogi zakup, możesz spróbować, mamy jeszcze taką kolorowankę wodną, do flamastra nalewa się wody i jak malujesz po obrazku to on się robi kolorowy, ale to takie dla trochę starszego dziecka już, Packa tak średnio się tym fascynuje. Tą MUlę z Ikei chyba kupię, myślę, że sie Paćka kombinatorka tym zajmie;-)
Zaszczepiłam wczoraj i odrobaczyłam stado, poszłam z torbami, pomimo duzych rabatów, ale trzeba było, koty mi tak poluja, że juz nie moge patrzeć, Rogaś to przynajmniej zabije i przyniesie w darze, a Śruba przynosi żywe ( ptaki, myszy, jaszczurki) i pastwi sie nad tym przez godzine, po czym zjada.....no nie mogę


Nad plaga kleszczy nie panuję, Frontline mi działa do dwóch tygodni, po tym czasie zaczynaja znosić od nowa
Ollena no z pracą jest źle, moja Kaśka szuka non stop, wysyła i nic, fakt, że w CV to ma całe goowno, ale jest porazka. A gdybys pomyslała o jakims własnym fajnym biznesie?? Mozna dostac dofinansowanie z Uni na kwote parudziestu tysięcy, z tego mogłabyś coś rozkręcić, jakiś sklepik dziecięcy, komisik, czy cós takiego??
Flo..Maks jutro roczek kończy...

...dopiero co klęłaś na Marsa, że auto do porodu niezatankowane

